Mężczyzno, czy wszystko gra?

Mężczyzno, czy wszystko u Ciebie gra? Jak często badasz siebie samego, a jak często swój samochód?

Z moich obserwacji i rozmów ze znajomymi wynika, że mężczyźni wykonują badania lekarskie głównie w związku z pracą zawodową. Kiedy pytam o wyniki, zawsze twierdzą, że wszystko było w porządku. Dobrze wiem jednak, jak wyglądają najczęściej takie badania w medycynie pracy.

W momencie podejmowania współpracy, czy to dietetycznej, czy treningowej zawsze zachęcam więc swoich podopiecznych do wykonania kontrolnych badań.

O badaniach, jakie warto wykonać pisałam tutaj. O tym, jakprzygotować się do badań tutaj.

Bez względu na to, że zarzekają się, że czują się świetnie i nic im nie dolega. Często nawet, mając takie odczucia, wracają bowiem do mnie z wynikami, w których widać spory niedobór witaminy D3, zaburzenia pracy wątroby, czy niski jak na swoj wiek poziom testosteronu. Szybkie tempo życia, alkohol i fast food’y, brak snu, zmianowy system pracy – to wszystko odbija się na zdrowiu i samopoczuciu.

Czytaj dalej

Reklamy

Czy wiesz, ile jesz?

Do przygotowania indywidualnych planów dietetycznych i treningowych niezbędny jest szczegółowy wywiad. Tym samym w przypadku współpracy online zawsze proszę o wypełnienie ankiety – wywiadu żywieniowo-zdrowotnego. Po jej analizie przedstawiam plan działania. Ankieta jest szczegółowa, a jej wypełnienie dość czasochłonne, więc sporo osób woli umówić się bezpośrednio na rozmowę telefoniczną lub na Skype i wspólnie omówić punkt po punkcie wszystkie zagadnienia.

Ankietę możecie pobrać tutaj.

Wywiad trwa około 60 minut. W tej sytuacji proszę jedynie o przesłanie ewentualnych wyników badań i pomiarów ciała na adres e-mail.

Czytaj dalej

Badania genetyczne w „testDNA”

W ostatnim czasie miałam możliwość wykonania badań genetycznych w kierunku celiakii i pierwotnej nietolerancji laktozy. Tym samym chciałam przedstawić Wam moje wyniki, opowiedzieć o tym, dzięki komu miałam możliwość wykonania pełnej diagnostyki i jak wygląda cały proces, a także podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami na temat glutenu i nabiału w diecie.

Czytaj dalej

It’s my time!

Obudziłam się dziś przed szóstą. Krople deszczu uderzające o szyby wyrwały mnie ze snu. Nie musiałam jeszcze wstawać, budzik miał zadzwonić dopiero za godzinę. Przeciągnęłam się, westchnęłam i uśmiechając się do siebie pomyślałam, że jestem… szczęśliwa.

Tak, tak po prostu szczęśliwa. Nie wiem, czy kiedykolwiek się tak już czułam, bo też nigdy wcześniej nie byłam w tak dobrej relacji sama ze sobą. Nie szanowałam siebie tak, jak teraz. Nie akceptowałam wszystkich swoich niedoskonałości. Nie byłam dumna ze swoich osiągnięć. Nie dbałam o siebie. Po prostu, nie kochałam siebie.

Mam wrażenie, że wszystko jest… inaczej. Pewnie, jak każdy mam lepsze i gorsze dni, ale powoli odnajduję wewnętrzny spokój. Wszystko zaczyna układać się w jedną całość. Nie, nie było łatwo, musiałam wykonać kawał ciężkiej roboty. I nie osiadłam jeszcze na laurach. Cały czas jestem w drodze do pełnej równowagi, ale dużo silniejsza i pewniejsza siebie.

Rok temu znalazłam się na dnie. Naprawdę, miałam wrażenie, że moje życie się skończyło. Miałam dwadzieścia dziewięć lat, a czułam się psychicznie i fizycznie na jakieś osiemdziesiąt. Moje życie posypało się jak domek z kart. Na każdej płaszczyźnie. Znalazłam w sobie jednak siłę i przez ostatni rok wyszłam na prostą.

Czytaj dalej

Podsumowanie redukcji

W sierpniu ubiegłego roku umówiłam się z moją przyjaciółką Justyną na trening na nowo otwartej siłowni Smart Gym na stadionie w Zabrzu. Wtedy też wykonałam pomiar na analizatorze składu ciała InBody 170 dostępnym na obiekcie. Po wspólnym treningu poprosiłam natomiast Justynę, aby zrobiła mi kilka zdjęć całej sylwetki. Będąc na Smarcie nie analizowałam jakoś szczególnie wyników pomiaru. Nie przeglądałam też zdjęć. Zrobiłam to dopiero w autobusie w drodze powrotnej do domu. Załamałam się…

Czytaj dalej

Pierwszy rok studiów

Od dwóch tygodni, codziennie obiecuję sobie, że w końcu usiądę do pisania nowego artykułu. Aż mi wstyd, że tak długo się tutaj nie odzywałam. Po zakończeniu sesji nie miałam jednak ani jednego dnia wolnego. Od razu wpadłam w wir nadrabiania zaległości w pracy. Do tego rozpoczęłam praktyki w szpitalu. W ten weekend na szczęście w końcu udało mi się znaleźć chwilę, by napisać o tym, co w ostatnim czasie było priorytetem na liście moich obowiązków, a więc studiach i pierwszym roku, który już oficjalnie za mną. Chciałam zostawić ten temat na później, ale sporo osób pisze do mnie z pytaniami, czy polecam swoją szkołę, czy jestem zadowolona z poziomu nauczania i nie żałuję decyzji o podjęciu studiów. Może więc moja opinia będzie pomocna dla osób, które jeszcze zastanawiają się nad swoją przyszłością.

Czytaj dalej

Więcej nie znaczy lepiej…

Mijają dwa miesiąca od mojego wyjścia ze szpitala (więcej tutaj). Zdecydowanie był to przełomowy moment na mojej drodze powrotu do zdrowia. Przez ostatnich kilka tygodni wiele się zmieniło w moim życiu. Zarówno jeśli chodzi o podeście do swojego organizmu, ciała i zdrowia, jak i odżywianie, a także trening.

O terapii psychologicznej, na którą w końcu się zdecydowałam pisałam w artykule „Pokochać siebie”. O zmianach w odżywianiu w tekście „Lżejsza na wiosnę”.

Pytacie mnie jednak często, jak obecnie wygląda mój plan treningowy. Czy w dalszym ciągu ćwiczę siłowo pięć razy w tygodniu? Czy robię interwały albo cardio po treningu? Postanowiłam więc poświęcić temu tematowi osobny wpis. Zapraszam!

Czytaj dalej