Smak zwycięstwa

Jestem przekonana, że oglądając ceremonie wręczania medali na olimpiadzie, czy też radość zawodników po wygranych meczach nie raz wyobrażaliście sobie siebie w takiej sytuacji.  – To musi być niesamowite uczucie – myślałam, patrząc na zwycięzców. Ta nutka zazdrości i oczywiście ogromny podziw dla nich towarzyszyła mi przez wiele lat.

Nigdy nie zostaną mistrzynią świata ani nie zagram na Stadionie Narodowym w zwycięskim meczu reprezentacji Polski. To niesamowite uczucie związane z wygraną, przekroczeniem kolejnej bariery swoich możliwości i pokonaniem siebie poznałam już jednak doskonale. Codziennie czuję się mistrzem! Po każdym treningu na siłowni!

„Smak zwycięstwa” to jeden z powodów, dla których praktycznie codziennie można mnie spotkać na siłowni.

Czytaj dalej

Let’s go!

Moje życie w sieci toczy się głównie na Facebook’u, Instagramie i Twitterze. iPhone to moja trzecia ręka, więc tak jest najprościej. Nie wszystko da się jednak powiedzieć w ten sposób. Dlatego właśnie powstała ta strona.

Miałam już kilka podejść do różnego rodzaju blogów. Miejmy nadzieję, że to będzie ostatnie.

Asia