Ku przestrodze

Do końca roku na pewno nie zobaczę sztangi. W miniony wtorek w trakcie treningu uszkodziłam kręgosłup w odcinku lędźwiowym. Dokładnie w ostatniej serii Push Jerk, kiedy to chciałam spróbować, czy dam radę zrobić 4 powtórzenia w 7 serii z 40kg. Dałam, ale przy okazji jeden z kręgów przemieścił się i doszło do ucisku na nerw. Dokończyłam trening, adrenalina robi bowiem swoje. Fakt, czułam ból i pamiętam moment „ukłucia”, ale zrobiłam jeszcze Cable Row To Chest i Pulldown, ćwiczenia na mięśnie skośne brzucha, 100 burpees i 20 minut interwałów na rowerku. Na koniec stretching i rolowanie.

Na drugi dzień ledwo wstałam z łóżka. O schylaniu się nie było mowy. Siadanie i wstawanie z krzesła również sprawiało mi ból. Myślałam, że wystarczy masaż, więc zadzwoniłam do Łukasza Kozarskiego, który w przeszłości pracował w Górniku Zabrze, a teraz w swoim gabinecie przyjmuje naszych zawodników rezerw i drużyn młodzieżowych. Kiedyś miałam okazję korzystać z masażów u jego pracownika i również naszego byłego piłkarza Dawida Poppe i byłam bardzo zadowolona. Co jak co, ale osoba trenująca na siłowni powinna, jak najczęściej korzystać z masażów powysiłkowych.

W każdym razie, Łukasz przyjął mnie w swoim gabinecie jeszcze tego samego dnia. Na prośbę, żeby postawił mnie na nogi, bo w czwartek nagrywam film promocyjny na crossficie, pokręcił tylko głową i postraszył operacją… Oczywiście, mogłabym zażyć ketonal i powalczyć, ale już nauczyłam się, że swoje trzeba odchorować. Pogodziłam się z diagnozą.

Po dokładnym przebadaniu i zdiagnozowaniu problemów Dawid podłączył mi na plecach prądy TENS. Elektrostymulacja to zabieg leczniczy wspomagający leczenie bólu, przyspieszający regenerację. Przez kilkanaście minut czułam na plecach przyjemne, ciepłe „mrowienie”. Kolejną porcję ciepła otrzymałam dzięki lampie emitującej promienie podczerwone (SOLLUX). Naświetlania również uśmierzają ból. Na koniec masaż odcinka lędźwiowego oraz zestaw ćwiczeń i porad, mających przyspieszyć leczenie.

Po opublikowaniu informacji o urazie na Facebook’u posypały się na mnie gromy. Że za dużo trenuję. Że za bardzo się obciążam. Że za mało odpoczywam. Cieszę się, że znajomi się o mnie troszczą, ale naprawdę znam swoje ciało i wiem, na ile mogę sobie pozwolić. Inna sprawa, że na uraz kręgosłupa zapracowałam sobie przez lata garbieniem się (w wypadku samochodowym złamałam żebra i przez kilka lat leczyłam ból, a wygięcie kręgosłupa przynosiło mi ulgę), myciem głowy w umywalce, schylaniem się po rzeczy z podłogi, złą techniką siadania i wstawania,  siedzeniem na źle wyprofilowanym krześle, chodzeniem na wysokich obcasach i życiem w ciągłym stresie.  Pojawiło się u mnie zbyt duża lordoza (wygięcie kręgosłupa w stronę brzuszną), nad którą pracowałam przez ostatnie sześć tygodni na siłowni. Miałam słabe mięśnie pleców, co było widać na przykład przy martwym ciągu, czy przysiadach sumo. Przy dużych ciężarach zawsze wstawałam z ziemi „z garbem”. Często bolało mnie w odcinku lędźwiowym, szczególnie po ćwiczeniach mięśni brzucha na AB Rollerze. Bagatelizowałam to jednak…

Od wtorku co godzinę kładę się na ziemi i robię 10 przeprostów, by pogłębić ruchomość w kręgosłupie. Siadam tak, jakbym chciała robić przysiad. Uginam kolana, prostuję kręgosłup. Podobnie robię, gdy chcę zawiązać sznurówki w butach. Technikę przysiadu opanuję więc do perfekcji :) Kupiłam do domu nowe krzesło z wypukleniem w odcinku lędźwiowym. Włosy myję w wannie. Chodzę tak prosta, jakbym połknęła kij. Staram się cały czas ściągać łopatki. Jak wstaję z łóżka, to najpierw przewracam się na bok, a dopiero potem podnoszę, by usiąść na jego skraj. Walczę jeszcze z nawykiem zakładania nogi na nogi w trakcie siedzenia (właśnie!).

Przez przynajmniej dwa tygodnie mój karnet na siłowni pozostanie w stanie zawieszenia. Przez ten czas jeszcze kilka razy pojawię się pewnie u Łukasza i Dawida na zabiegach. Teraz przez weekend mam założony „tejp”, czyli specjalny plaster, który również pomaga przywrócić mi pełną ruchomość w kręgosłupie (ta metoda to kinesiotaping). Mam nadzieję, że ból ustąpi i będę mogła rozpocząć trening nastawiony przede wszystkim na stabilizację i korekcję. Ostatnio miałam problemy z pachwinami, teraz z kręgosłupem. Postanowiłam sobie więc , że najpierw popracuję nad wszystkimi moimi wadami postawy i zaburzeniami ruchomości w stawach, a dopiero potem wrócę do ciężarów. Na własnej skórze przekonałam się bowiem, że bez tego ani rusz. Wiadomo, trochę mi szkoda, bo w styczniu miałam wystartować na zawodach w trójboju siłowym w Rudzie Śląskiej (Puchar Śląska i eliminacje do Mistrzostw Europy). To była ostatnio dla mnie największa motywacja (nieważne, że byłabym ostatnia, ale wystartowałabym w zawodach!). Będą jednak kolejne :) Mój trener, nieoceniony Sebastian Kot pocieszył mnie mówiąc, że jeszcze osiągną wiele :)

Zapomniałam o najważniejszym. Czystej głowie. Stres i „choroba” spowodowały spustoszenie w moim organizmie. I to jest tak na prawdę główna przyczyna moich ostatnich problemów ze zdrowiem. Przez ostatni uraz udało mi się jednak zrobić kolejny krok naprzód. Może więc tak miało być…


Przy okazji szczerze polecam Łukasza Kozarskiego i Dawida Poppe, którzy na pewno pomogą Wam szybko wrócić do formy po urazach. Obaj panowie przyjmuję w Zabrzu przy ul. Walewskiego 40 (tel. do Łukasza 508-372-423).

Reklamy

8 thoughts on “Ku przestrodze

  1. Pingback: Niebezpieczna moda | JOANNA HAŚNIK

  2. Pingback: Hashimoto | JOANNA HAŚNIK

  3. Pingback: Trenuj, ale z głową! | JOANNA HAŚNIK

  4. Pingback: A jaki jest Twój trener? | JOANNA HAŚNIK

  5. Pingback: Mój obecny plan treningowy | JOANNA HAŚNIK

  6. Pingback: Relax! | JOANNA HAŚNIK

  7. Pingback: Do poprawy! | JOANNA HAŚNIK

  8. Pingback: Tym razem się uda! | JOANNA HAŚNIK

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s