Kokosowe szaleństwo

Dla wielu osób, które muszą przejść na protokół autoimmunologiczny (dieta dla osób z chorobami tarczycy) prawdziwym wyzwaniem jest rezygnacja z płatków owsianych, mąk, orzechów, czy też mleka. Tymczasem, okazuje się, że spokojnie możemy to wszystko zastąpić dozwolonym kokosem i wszystkimi jego pochodnymi, a więc wiórkami, płatkami, olejem, mlekiem, wodą, czy też mąką kokosową, z których to jesteśmy w stanie wyczarować naprawdę pyszne dania i desery.

Co więcej, kokosowe produkty korzystnie wpływają na nasze zdrowie. Uważam więc, że powinny znaleźć się w diecie każdej osoby, która uważa na to, co ma na talerzu.

Olej kokosowy
Tłuszcze są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Oczywiście te zdrowe (więcej pisałam o tym tutaj). W mojej kuchni króluje więc olej kokosowy, który w temperaturze pokojowej występuje w postaci stałej. Ma wysoką temperaturę spalania. Idealnie nadaje się więc do smażenia. Większość dań robię w parowarze, ale omlety, czy szpinak podsmażam właśnie na oleju kokosowym. Spokojnie możecie nim zastąpić masło, czy olej rzepakowy. Nie pali się, nie jełczeje, a dzięki swoim właściwościom smakowym oraz aromacie nadaje potrawom orientalny charakter.

olej
Obecnie używam oleju kokosowego z firmy Olini (kup tutaj). Wybierając olej, warto zwrócić uwagę na to, aby kupować ten z pierwszego tłoczenia, a nie rafinowany, który jest pozbawiony swoich prozdrowotnych właściwości. Ten z firmy Olini jest bardzo dobry i pięknie pachnie!

Olej kokosowy jest nie tylko smaczny, ale i bardzo zdrowy. Składa się z trójglicerydów o średniej długości łańcucha, które w przeciwieństwie do innych olejów po dostaniu się do organizmu nie zostają więc zamienione w tkankę tłuszczową, lecz są od razu wykorzystywane do produkcji energii, a co za tym idzie – do przyśpieszenia tempa przemiany materii. Wspomagają również budowę masy mięśniowej. Ponadto olej kokosowy jest bardzo sycący, w związku z tym szybko i na długo zaspokaja głód, co zapobiega przejadaniu się i podjadaniu między posiłkami. Olej kokosowy usprawnia także wydzielanie insuliny, a tym samym reguluje poziom cukru we krwi.

Olej kokosowy zapobiega również chorobom układu krążenia. Znacząco wpływa na poprawę wyników cholesterolu (poprawia poziom „dobrego” cholesterolu HDL kosztem jego złej frakcji LDL). Zalecam więc go swoim klientom, którzy po latach jedzenia śmieciowych produktów mają bardzo kiepski profil lipidowy i walczą z groźną otyłością brzuszną. Trójglicerydy średniołańcuchowe występujące w oleju koksowym pomagają również w leczeniu chorób związanych z funkcjonowaniem mózgu, szczególnie choroby Parkinsona i Alzheimera.

kawaKawa z łyżeczką oleju kokosowego to główny punkt programu po przyjściu do pracy. Polecam również zmiksowanie mrożonych owoców i dodanie do nich łyżeczki oleju. Idealne lody!

Olej kokosowy stymuluje także tarczycę, w przeciwieństwie do nienasyconych olejów roślinnych (takie jak olej sojowy i olej kukurydziany), które blokują wydzielanie hormonu tarczycy. To dla mnie bardzo ważne. Dzięki kwasowi laurynowemu w składzie działa również przeciwzapalnie, a także wykazuje silne właściwości antybakteryjne (w tym niszczy Helibacter pylori, wywołujące wrzody żołądka i nowotwory układu pokarmowego), antywirusowe i antygrzybicze. Dzięki temu nadaje się również do zwalczania wysypek, trądziku, leczy drobne skaleczenia, mikrourazy, łagodzi świąd i ból po ukąszeniach owadów.

Olej kokosowy zawiera również naturalne antyoksydanty. Poprawia więc funkcjonowanie układu odpornościowego oraz jelit, a te mam bardzo zniszczone i cały czas pracuję nad odbudową flory bakteryjnej. Zwiększa także wchłanianie minerałów, w tym wapnia i magnezu.

Olej kokosowy ma również zastosowanie w kosmetyce. Czasami na noc smaruję nim twarz, gdyż ma właściwości ze względu na zawartość kinetyny mocno nawilżające, spowalnia starzenie i wygładza. Co ciekawe, działa również jak krem z filtrem UV. Do pielęgnacji ciała używam więc balsamów produkowanych na jego bazie. Nakładam go również na włosy. Czasami bezpośrednio, czasami w połączeniu z odżywką. Jako jedyny olej chroni bowiem włosy przed utratą protein. Dzięki swej specyficznej budowie olej kokosowy jest w stanie wniknąć w strukturę włosa i dokładnie go nawilżyć, dzięki czemu włosy stają się miękkie, lśniące i mocne. Stosowanie na skórę głowy wzmacnia  z kolei cebulki, zapobiegając wypadaniu włosów.

stekMięso i ryby przygotowuję w parowarze, ale jeśli muszę coś usmażyć, na przykład omlety, czy szpinak, to tylko i wyłącznie na oleju kokosowym. 

Osoby z Hashimoto powinny unikać fluoru. Na razie używam pasty do zębów dla dzieci bez tego składnika, ale planuję zrobić sobie taką na bazie oleju kokosowego, ksylitolu, sody oczyszczonej i olejku miętowego. Olej kokosowy wzmacnia szkliwo, mineralizuje, dba o dziąsła oraz wybiela powierzchnie zębów. Z sody i oleju można wykonać również antyperspirant. Wbrew pozorom nie pozostawi tłustych plam, bo szybko się wchłania.

Pamiętajmy jednak, że dziennie powinniśmy spożywać w sumie tylko 1 gram tłuszczu na kilogram masy ciała. Zjedzenie łyżeczki, czy dwóch dziennie w zupełności wystarczy. Jedynie do ciała możemy stosować go bez ograniczeń.

Woda kokosowa
Od czasu do czasu pozwalam sobie (ze względu na cenę) na wodę kokosową, czyli płyn, który znajduje się we wnętrzu młodego owocu (nie ma więc sensu kupować kokosów w supermarkecie). Najczęściej po saunie i basenie, aby uzupełnić elektrolity. Mam nadzieję, że kiedyś będzie tańsza i będę mogła ją pić zawsze po treningu.

woda
Woda kokosowa wodzie kokosowej nierówna. Zwracajcie uwagę na to, aby była jak najbardziej naturalna i nie zawierała żadnych dodatkowych substancji. Ta na zdjęciu, marki Dr Antonio Martins ma 99,9 procent wody z kokosa. Za 500ml zapłaciłam 12 złoty. Często w supermarketach są na nią jednak promocje.

Sok z wnętrza młodego kokosa ma niemal identyczny skład, jak osocze ludzkiej krwi. Podczas II Wojny Światowej był on stosowany jako płyn do transfuzji, gdy zabrakło krwi naturalnej. Do dziś stosuje się tę metodę w krajach słabo rozwiniętych. Woda kokosowa łatwo miesza się z krwią i jest szybko przyswajana przez organizm człowieka. Stosuje się ją więc również dożylnie w postaci kroplówek, jako zastępczy płyn fizjologiczny nawadniający organizm i uzupełniający niedobory elektrolitów. Sok kokosowy jest jednym z najbogatszych ich źródeł. Tym samym jest to więc najlepszy napój potreningowy. W przeciwieństwie do sklepowych izotoników nie zawiera żadnych sztucznych substancji (stabilizatorów, substancji słodzących, konserwujących czy regulatorów kwasowości). Nadaje się też idealnie dla osób odwodnionych chociażby w wyniku grypy żołądkowej, wymiotów, czy ciężkich biegunek.

Ponadto woda kokosowa zawiera również witaminy z grupy B ( B1, B2, B3, B5, B6), witaminę C, błonnik, magnez, wapń, fosfor, selen, potas i cynk. Polecana jest więc osobom zestresowanych. Skutecznie wspomaga bowiem układ nerwowy. Powinny ją również pić osoby z problemami z układem krążenia, odpornością, czy też anemią. Wzmacnia mięśnie i kości, reguluje gospodarkę wodną, leczy stany zapalne, niszczy bakterie, wirusy i grzyby, pozytywnie wpływa na włosy i paznokcie. Gdy zabraknie nam toniku to twarzy, możemy nią przemyć twarz.

Woda kokosowa nie zawiera laktozy ani cukrów, może być więc spożywany m.in. przez cukrzyków czy osoby nie tolerujące mleka krowiego. W 100ml napoju znajduje się 0,7g białka, 4,8g węglowodanów i 0,2g tłuszczu. W sprzedaży są również różne wersje smakowe, ale osobiście wolałabym zmiksować świeże owoce z wodą samodzielnie.

Mleko kokosowe
Bardzo dobrą alternatywą dla mleka krowiego (a nie piję go w ogóle, o czym pisałam tutaj) jest mleko kokosowe, powstające z miąższu kokosa w procesie ekstraktacji tłuszczu, mające takie same właściwości prozdrowotne, jak olej, czy woda kokosowa.

mleko

Najczęściej kupuję mleko kokosowe ze znaczkiem jakości BIO (ok. 10zł za litr). Niestety, przykładowo te tańsze Lidl’owe często zawierają dodatkowe substancje zagęszczające i emulgatory, które negatywnie wpływają na wartość i jakość mleka kokosowego. Nie warto tez wybierać mleka odtłuszczonego czy z dodatkami smakowymi lub zapachowymi.

Po otwarciu możemy przechowywać je w lodówce w przez kilka dni. W tym czasie ma tendencję do rozwarstwiania się bądź też zbrylania, jest to naturalny proces i nie ma wpływu na wartość odżywczą. Przed podaniem miksuję je wówczas lub podgrzewam, aby uzyskać gładką masę.

Mleko kokosowe możemy zrobić je również samodzielnie, wykorzystując miąższ z owocu (przed zakupem warto sprawdzić, czy nie jest wysuszony i jest w nim mleczko) lub kupując wiórki kokosowe (tylko te bez siarki w składzie!). To bardzo proste. Wystarczy zalać kokos gorącą wodą, odstawić na kilka godzin, zmiksować, a następnie przecedzić przez gazę/pieluchę tetrową. Im więcej dodamy wody, tym mleczko będzie rzadsze. Pozostałe wiórki możemy ususzyć i wykorzystać do deseru, czy zmielić na mąkę kokosową.

mleczkoOd czasu do czasu sama robię swoje mleczko. 

Osobiście używam mleczka kokosowego tylko do wypieków lub omletów. Odrobinę zmieszałam również z puree z batatów, dzięki czemu uzyskałam ich egzotyczny smak. Spokojnie możecie jednak dodawać je także do sosów, dań typu curry, do kawy jako zamiennik śmietanki. Na jego bazie przygotujemy również pyszny koktajl owocowy. Pamiętajmy jednak, że 100ml mleka zawiera 2g białka, 2g węglowodanów i aż 22g tłuszczu.

mleko
Najczęściej kupuję to mleczko kokosowe. bez glutenu, bez laktozy, ze znakiem jakości BIO.

Mleko kokosowe możemy również wykorzystać do kąpieli, jako mleczko do twarzy, balsam do ciała, czy maseczkę do włosów.

Mąka kokosowa
Dzięki konieczności rezygnacji z mąki wieloziarnistej i płatków owsianych, poznałam kolejne kokosowe cudo, mianowicie mąkę, którą uzyskuje się z miąższu orzecha, zmielonego na drobny proszek.

Mąka kokosowa zawiera więcej białka niż mąka pszenna, żytnia czy kukurydziana, bo aż 5g na 100g. Charakteryzuje się również dużą zawartość błonnika (100 g zawiera aż 39 g błonnika, czyli prawie dwa razy więcej niż otręby pszenne) i względnie niewielką ilość strawnych węglowodanów (7g na 100g), dzięki czemu nie wywołuje gwałtownych skoków poziomu cukru we krwi. Doskonale nadaje się więc dla diabetyków. Jest też idealna dla osób, które nie tolerują glutenu. Trzeba jednak zwrócić uwagę na zawartość tłuszczu, aż 45g w 100g. Na szczęście łatwo wchłania wodę, więc nie możemy jej dodawać do potraw za dużo.

makaNajczęściej kupuję BIO mąkę kokosową. Jej cena to ok. 12zł. Możemy też zrobić ją sami, mieląc wiórki pozostałe po przygotowaniu mleka kokosowego. 

Na bazie mąki kokosowej robię omlety, ciasta, muffinki (zobacz przepis tutaj). Ma delikatny, słodki smak.

Wiórki i płatki
W kuchni mam też zawsze paczkę wiórków kokosowych (BIO lub z Lidla, które nie zawierają siarki, jako substancji konserwującej. Od czasu do czasu kupuję również suszone płatki kokosowe. Oba te produkty ratują mnie w sytuacji, gdy mam ochotę coś podjeść, choć wiadomo, zawierają sporo tłuszczu, więc nie można się nimi objadać bez końca.

wiórki100g wiórek kokosowych zawiera 6,9g białka, 7,4g węglowodanów i 65g tłuszczu. Makroskładniki płatków prezentują się podobnie.

Z wiórków robiłam kokosowe pralinki (zobacz tutaj). Często mieszam je również z wodą i odżywką białkową (to ostatnio mój ulubiony deser). W planach jest zrobienie kokosowego bounty oblanego czekoladą, kremu kokosowego, kokosowych naleśników, czy też kokosanki na mleku kokosowym (zamiast owsianki).

Możliwości jest naprawdę mnóstwo. Mam nadzieję, że w weekend uda mi się w końcu zrobić ciasto kokosowe zgodne z protokołem autoimmunologicznym. Na pewno podzielę się przepisem ;-)

Reklamy

23 thoughts on “Kokosowe szaleństwo

  1. Pingback: Tłuszcze w diecie aktywnej kobiety | JOANNA HAŚNIK

  2. Pingback: Pierwszy miesiąc redukcji | JOANNA HAŚNIK

  3. Pingback: Instagram Mix #4 | JOANNA HAŚNIK

  4. Pingback: Hashimoto | JOANNA HAŚNIK

  5. Pingback: Power by fat | JOANNA HAŚNIK

  6. Pingback: Ketoza, czyli spalaj tłuszcz, jedząc tłuszcz | JOANNA HAŚNIK

  7. Pingback: Sałatka z wakame | JOANNA HAŚNIK

  8. Pingback: Wypadanie włosów, czyli zaburzona równowaga organizmu | JOANNA HAŚNIK

  9. Ja również lubię kokosowe produkty zastępujące mąkę i oleje. Smakują dość przyjemnie i chociaż wydają się w pewnym kombinacjach dziwne, można je nawet smacznie zjeść :)

  10. Pingback: Moja obecna suplementacja #3 | JOANNA HAŚNIK

  11. Pingback: Tarta ze słodkich ziemniaków | JOANNA HAŚNIK

  12. Pingback: To co Ty jesz? | JOANNA HAŚNIK

  13. Pingback: Domowy jogurt kokosowy | JOANNA HAŚNIK

  14. Pingback: Jak ułożyć sobie dietę na redukcji? | JOANNA HAŚNIK

  15. Pingback: Nie ma obiadu bez… zupy! | JOANNA HAŚNIK

  16. Pingback: Aby schudnąć, trzeba jeść! | JOANNA HAŚNIK

  17. Pingback: Relax! | JOANNA HAŚNIK

  18. Pingback: Lepiej Cię ubierać, niż żywić… | JOANNA HAŚNIK

  19. Pingback: Niebiańska rozkosz | JOANNA HAŚNIK

  20. Pingback: Kawa Paleo z olejem kokosowym - Oleje na zdrowie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s