lifestyle, trening

Gym is my therapy!

Nie, nie jestem w stanie żyć bez siłowni. Uśmiecham się, gdy robię przysiady. Dzień z martwym ciągiem w planie jest już od samego rana jest zawsze udany. Jestem pełna energii i odliczam godziny do rozpoczęcia treningu. Moja mobilizacja w dniach z treningiem górnych partii jest niesamowita. Tak bardzo zależy mi, aby poprawić wygląd ramion i… Czytaj dalej Gym is my therapy!

zdrowie

Wypalenie nadnerczy, czyli dlaczego jestem chronicznie zmęczona

Na zegarze godzina 21:00, a ja leżę w łóżku z laptopem. Oczy mi się zamykają. Poczytam chwilę i idę spać. Wcześniej niż moi rodzice, którzy mają już prawie siedemdziesiątkę. Zanim zasnę w głowie pojawi się tysiąc myśli. Minie więc dobra godzina. W nocy budzę się kilka razy, by pójść do toalety. O godz. 6 wstaję… Czytaj dalej Wypalenie nadnerczy, czyli dlaczego jestem chronicznie zmęczona

trening

A jaki jest Twój trener?

Prawdę mówiąc nigdy nie myślałam, że zostanę trenerem personalnym. Co więcej, jeszcze kilka lat temu nie pomyślałabym, że dzień bez sztangi będzie dla mnie dniem straconym. Trafiłam jednak pewnego dnia na Sebastiana Kota, wielokrotnego mistrza Polski, medalistę mistrzostw Europy i Świata w trójboju siłowym, który zagadał do mnie na treningu i zaproponował ćwiczenia na dużo większych… Czytaj dalej A jaki jest Twój trener?

zdrowie

Ciąg dalszy nastąpi…

Przede wszystkim chciałam bardzo podziękować wszystkim Wam, że jesteście. Że po ostatnim wpisie daliście mi tyle siły, by nie poddawać się i walczyć o swoje zdrowie i marzenia. Jak to mówią, prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Choć w bogactwie, a raczej w moim wypadku sukcesie też musiałam już kiedyś zweryfikować listę przyjaciół. Mam nadzieję,… Czytaj dalej Ciąg dalszy nastąpi…

zdrowie

W rozsypce

Jubileuszowy, setny wpis. Powinien być radosny i pozytywny. Powinien, bo niestety, ale nie będzie taki. Nie wstałam w końcu w przysiadzie ze 100-kilogramową sztangą. Nie odważyłam się podjąć ważnych życiowych decyzji. Nie spłaciłam kredytu z wygranych w Totolotka pieniędzy. Nie kupiłam domu za miastem. Jedno z niewielu uśmiechniętych zdjęć. Ostatnie tygodnie to głównie badania, wizyty u lekarzy,… Czytaj dalej W rozsypce