Rafaello może się schować!

Ferrero Rocher również. Moje pralinki podbiły świąteczny stół. Sporo rozdałam znajomym i rodzinie. Poczęstowałam też panie sprzedawczynie z mojego ulubionego sklepu „U Gwoździkowej” (więcej tutaj) i były zachwycone. W końcu, co to jest radość? Innym sprawić radość.

IMG_5355

Mimo, że na wielu blogach można znaleźć przepisy na podobne kokosanki, trufle, czy kupki mocy, postanowiłam opublikować moją wersję. Dla siebie zrobiłam zgodną z protokołem autoimmunologicznym, na którym jestem (więcej tutaj). Dla innych troszkę pokombinowałam.

Do przygotowania pralinek wykorzystałam prezent otrzymany jeszcze przed świętami od taty.

blender

Poprosiłam o nowy blender, bo poprzedni odmówił posłuszeństwa. Akurat pojawił się w ofercie Biedronki, a że zestaw zawierał sporo części, które chciałam, zdecydowałam się na niego. W Lidlu też był, ale tylko sam blender.

IMG_5349

Potrzebujemy:
– wiórki kokosowe (niesiarkowane)
– olej kokosowy extra virgin
– mleko kokosowe
– mąka kokosowa (na wypadek, gdy nie chcą się „lepić”)
– karob
– opcjonalnie: suszone daktyle, figi, rodzynki, orzechy, migdały, kakao, rum itp.

IMG_5342

Przygotowanie:
Do rozdrabniacza wsypałam szklankę wiórek kokosowych. Dodałam dwie łyżki rozpuszczonego oleju kokosowego i dwie łyżki mleka kokosowego. Przez kilka minut blendowałam.

IMG_5326

Jeśli masa wyjdzie za rzadka, dodajcie trochę mąki kokosowej. Jeśli natomiast będzie za sypka, dolejcie mleka.

IMG_5324

Z masy uformowałam rękoma kulki, które następnie obtoczyłam w wiórkach lub karobie. Te dwie wersje są zgodne z protokołem autoimmunologicznym.

IMG_5327

Następnie zrobiłam kilka wersji pralinek dla rodziny i znajomych. Zblendowałam wiórki, mleko i olej kokosowy z suszonymi daktylami, które wcześniej obgotowałam w wodzie, aby zmiękły. Część obtoczyłam w kakao, część w wiórkach. Namoczyłam też rodzynki i zblendowałam z kokosową masą. W obu wypadkach do połowy uzyskanej masy dodałam sporą łyżkę rumu.

IMG_5328

Do masy można dodać również inne suszone owoce, czy jak w oryginalnym Rafaello cały migdał do środka lub obtoczyć z siekanych migdałach. Wszystko zależy od Waszej pomysłowości.

IMG_5320

Pralinki trzymałam w lodówce. Przed podaniem na stół wyciągnęłam jedynie kilka godzin wcześniej, by nie były twarde.

IMG_5336

Myślę, że to ciekawa propozycja na sylwestrowy stół, czy spotkanie z rodziną lub znajomymi, a także pomysł na prezent. Można je włożyć do papierowego lub blaszanego pudełka, by wyglądały, jak bombonierka.

Przypominam, że kiedyś robiłam jeszcze takie kokosowe i czekoladowe pralinki, które wyglądają, jak czekoladki.

pralinki

Przepis tutaj.

Jeśli jeszcze nie jesteście przejedzeni po Świętach, to szczerze polecam :)

Smacznego :)

Advertisements

2 thoughts on “Rafaello może się schować!

  1. Pingback: Pierniczki last minute! | JOANNA HAŚNIK

  2. Pingback: Lokalny Rolnik | JOANNA HAŚNIK

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s