Depresja – rola jelit i suplementacji

Powrót do zdrowia to zdecydowanie mój priorytet. Nie ma jednak czego ukrywać, w moim wypadku choruje nie tylko ciało, ale i dusza. Myślę, że najgorsze już za mną, ale każdy dzień jest dla mnie nie lada wyzwaniem. Jednego dnia jestem szczęśliwa. Potrafię cieszyć się z każdej najdrobniejszej rzeczy. Wydaje mi się, że mogę przenosić góry. Tymczasem, dzień później nic nie ma dla mnie sensu, a rano wstaję z łóżka tylko z poczucia obowiązku.

Tak, robię wszystko, by tych gorszych dni było jak najmniej. To jednak nie tylko kwestia przepracowania pewnych kwestii, ale także zadbania o zdrowe jelita i uzupełnienia niedoborów makro- i mikroelementów w organizmie. Powoli rozwija się nowa gałąź medycyny zwana neurogastrologią, a badania naukowe potwierdzają bowiem ogromną rolę mikroflory jelitowej, a także witamin i minerałów w profilaktyce i leczeniu depresji i innych zaburzeń nastroju.

Pisałam już wcześniej tutaj i tutaj o jelitach, jako drugim mózgu organizmu. Monika z bloga „Tłuste życie” przysłała mi również swego czasu zalecenia, jak stymulować nerw błędny, łączący jelita z ośrodkowym układem nerwowym. Przyznaję jednak, że nie wzięłam ich sobie wówczas do serca. Dopiero lektura dwóch ostatnich numerów „Food Forum” uświadomiła mi, jak ogromny wpływ na mój nastrój i samopoczucie wywiera przewód pokarmowy i zachodzące w nim procesy. Dowiedziałam się również, że tylko odpowiednia ilość witamin i minerałów dostarczanych w diecie lub w formie suplementacji może pozwolić mi zachować spokój wewnętrzny.

food1
Poprzedni numer, na luty i marzec 2016.

food2
A to najnowszy numer. Do kupienia m.in. w Empiku. 25zł, ale moim zdaniem warty swojej ceny. 

Zrozumiałam, że „depresja”, z którą swego czasu się zmagałam nie wynikała tylko i wyłącznie ze stresu psychicznego i wszystkich problemów, jakie zwaliły mi się na głowę, ale też z fatalnej diety, stanów zapalnych i w konsekwencji z nieszczelnych jelit, a także niedoborów makro- i mikroelementów w organizmie. Zmiana odżywiania i odpowiednia suplementacja pozwala mi więc nie tylko wrócić do zdrowia, ale i zapobiec kolejnemu wielkiemu „dołkowi” w życiu.

Myślałam, że leczę tylko ciało, a okazuje się, że korzysta również moja dusza.

Chciałabym się więc podzielić z Wami fragmentami artykułów. Może zanim sięgniecie po antydepresanty, czy pójdziecie do psychologa (endokrynolodzy często wysyłają osoby z problemami z tarczycą właśnie do niego!), popracujecie nad stanem swoich jelit i uzupełnicie niedobory. Warto szukać przyczyny, a nie wyciszać problem.

Nerw błędny
Jelita połączone są ośrodkowym układem nerwowym poprzez nerw błędny, który wchodzi w skład tzw. osi jelitowo-mózgowej. Jest to najdłuższy i największy nerw w organizmie. Przechodzi przez klatkę piersiową i przeponę, otaczając serce. Komunikacja następuje dwukierunkowo. Mózg oddziałuje na jelita, a jelita na mózg. Znaczna większość sygnałów, bo aż ok. 90% przebiega od jelita do mózgu. Tym samym nasz układ nerwowy codziennie otrzymuje z naszych jelit ogromną liczbę informacji.

Wewnętrzny układ nerwowy reguluje aktywność przewodu pokarmowego poprzez wpływ na funkcjonowanie naczyń krwionośnych, mięśni i błony śluzowej jelita. Gęsta sieć komórek nerwowych występujących w jelicie steruje procesami trawienia, przyswajania substancji odżywczych i wydalania. To jedna nie jedyne procesy, którymi zajmuje się układ nerwowy przewodu pokarmowego. Mimo iż regulacja procesów trawiennych odbywa się niezależnie od sygnałów płynących z ośrodkowego układu nerwowego, oba te układy kontaktują się ze sobą drogą nerwu błędnego. Dzięki temu „mózg jelitowy” odgrywa wiodącą rolę w reakcjach na sytuacje stresowe czy w uszkodzeniu bariery jelitowej. Przekazuje bowiem odpowiedni sygnał zwrotny do mózgu, celem wywołania określonej reakcji ochronnej. Jednocześnie informuje, że zagrożenie minęło i organizm może wrócić do równowagi. Obniża tym samym poziom kortyzolu. Wysyłana acetylocholina redukuje stan zapalny i aktywuje proces regeneracji. Korzystnie wpływa na procesy zapamiętywania i uczenia się. Nerw błędny stymuluje również powstawanie nowych komórek mózgowych, neuronalnych, macierzystych oraz zwiększa BDNF (neurotropowy czynnik pochodzenia mózgowego), który jest niezbędny dla pracy mózgu.

Tak duża aktywność jelitowego systemu nerwowego może powodować więc szereg zaburzeń, w tym stan zapalny organizmu, zespół jelita drażliwego, zgagę, zaparcia, biegunki, nerwobóle, omdlenia, problemy ze snem, czy obniżenie wrażliwości insulinowej. Jednocześnie coraz większa grupa badaczy twierdzi, że zaburzenia i choroby układu pokarmowego mogą stanowić czynnik wywołujący depresję i inne zaburzenia psychiczne. Ma to swoje potwierdzenie w badaniach. U większości pacjentów z zaburzeniami psychicznymi diagnozuje się bowiem problemy jelitowe.

Stymulacja nerwu błędnego
Od kilku tygodni staram się więc stymulować nerw błędny do jeszcze lepszej pracy. Stosuję metody polecone przez Monikę Skuzę. Zaczynam dzień od zanurzenia twarzy w lodowatej wodzie. Podobnie postępuję po treningu siłowym. Rano cały czas piję szklankę wody z łyżeczką soli dla wsparcia nadnerczy, ale wcześniej płuczę przez kilka minut gardło.

Gdy siedzę w pracy przed komputerem, albo teraz, gdy piszę ten artykuł zbieram w buzi ślinę i moczę w niej język. Staram się również kontrolować swój oddech, biorąc głębokie wdechy z przepony. Zarówno na treningu, jak i poza siłownią.

Więcej o prawidłowym oddechu w trakcie wykonywania ćwiczeń siłowych pisałam tutaj. Na poniższym filmie możecie zobaczyć również, jak nauczyć się oddychać przeponą.

Ćwiczę oddech i jednocześnie rozciągam się raz w tygodniu na jodze. Kluczowe jest rozciąganie szyi.

Gdy nie ma nikogo w pobliżu, trzymam wysoko przez kilka sekund dźwięki O i M. To tzw. OM chanting. Sporo pomocnych filmów znajdziecie na YouTube.

Nie mam prysznica w domu, ale nawet leżąc w wannie często sobie podśpiewuję. To również pomaga stymulować nerw błędny.

Muszę przyznać, że kiedy faktycznie przykładam się to tego bardziej, to naprawdę czuję się zdecydowanie lepiej. Odprężona, zrelaksowana. Warto więc poświęcić te kilkanaście minut dziennie.

Znacie jeszcze jakieś skuteczne metody stymulacji nerwu błędnego?

Hormon szczęścia
Szczególny wpływ na nasz nastrój ma serotonina, zwana również hormonem szczęścia. Aż 90 procent tego neuroprzekaźnika produkowana jest w jelitach przy aktywnym udziale bakterii jelitowych. Serotonina odgrywa rolę neuroprzekaźnika sygnałów płynących z jelit do mózgu. Jej prawidłowy poziom jest więc nie tylko kluczowy dla prawidłowego funkcjonowania ośrodkowego układu nerwowego, lecz również dla właściwej perystaltyki przewodu pokarmowego. Poza tym serotonina bierze udział w procesach regulacji snu, poziomu libido, sygnalizacji bólu i wielu innych procesach życiowych.

Czynnikiem niezbędnym do produkcji serotoniny jest tryptofan, aminokwas dostarczany wraz z pożywieniem. Niezwykle istotny wpływ na jego metabolizm wywiera flora jelita. Zaburzenia równowagi w jelitach mogą więc prowadzić do nieprawidłowej syntezy serotoniny i wywoływać różnorodne zaburzenia stanu psychicznego. Dysbioza, a więc zaburzenia równowagi bakteryjnej w jelitach, wpływa również na zwiększenie cytokin prozapalnych i zaburzenia regulacji osi podwzgórze – przysadka – nadnercza.

tryptofan2
Zastanawiam się obecnie nad suplementacją tryptofanem. Ktoś próbował? Czuł się lepiej?

Flora jelitowa stanowi także barierę i swego rodzaju filtr. To jelita są miejscem kontaktu środowiska zewnętrznego i wewnętrznego organizmu. Bariera jelitowa przepuszcza jedynie wybrane substancje do układu krwionośnego. Jednocześnie na powierzchni bariery pozostają wszelkiego rodzaju mikroorganizmy i toksyny, które są eliminowane z organizmu.

Stan zapalny
Zła dieta, stres czy nadmierny wysiłek fizyczny powodują uszkodzenia ciągłości bariery jelitowej i prowadzą do nadmiernej przepuszczalności jelit. W konsekwencji do układu krwionośnego przedostają się niestrawione składniki pokarmowe, antygeny bakteryjne i inne elementy, co powoduje modulację układu immunologicznego i stopniowy rozwój reakcji zapalnej. Stan zapalny może występować w dowolnych tkankach i organach. Układ immunologiczny próbuje bowiem nieustannie wyeliminować przenikające do układu krwionośnego wrogie elementy. Więcej o tym mechanizmie pisałam tutaj.

U osób z depresją i innymi zaburzeniami często obserwuje się lekki stan zapalny. Zgodnie z hipotezą zapalną uważa się go za czynnik mogący aktywować rozwój zaburzeń psychicznych. Często też wzrost stężenia cytokin prozapalnych połączony jest z występowaniem epizodów choroby. Mechanizm ten związany jest ze szlakiem syntezy serotoniny z tryptofanu, mianowicie podwyższony poziom cytokin prozapalnych zaburza prawidłowy proces syntezy serotoniny z tryptofanu, generując jednocześnie powstawanie toksycznego dla ośrodkowego układu nerwowego metabolitu – kynureniny.

Aby zredukować stan zapalny suplementuję m.in. olej z wiesiołka, piję napar z lipy, używam sporo kurkumy i oleju kokosowego.

z15
Biorę po 1 tabletce rano i wieczorem.

O redukcji stanu zapalnego w organizmie na pewno napiszę jednak osoby post.

Konieczne jest jednak przede wszystkim wyeliminowanie pokarmów wywołujących wrażliwość i przewlekły stan zapalny. W moim wypadku był to cukier, gluten i zboża glutenowe, nabiał, jajka, czy rośliny strączkowe. Warto jednak zrobić testy na nietolerancje pokarmowe.

Wróciłam do zbóż glutenowych, ale tylko w ostatnim posiłku. Węglowodany podnoszą poziom serotoniny, dzięki czemu śpię lepiej. W ciągu dnia jem tylko białka i tłuszcze, dzięki czemu trzymam w ryzach poziom glukozy i insuliny.

Zwracam uwagę na dobre źródła białka i aminokwasów w diecie, jem produkty bogate w kwasy omega-3 (ryby, owoce morza), antyoksydanty (warzywa i owoce), nasycone kwasy tłuszczowe bogate w cholesterol.

ketouczta
Uczta u Justyny.

Więcej o mojej obecnej diecie możecie przeczytać tutaj. O protokole autoimmunologicznym – tutaj. Ostatnio pisałam również tutaj o eliminacji jajek.  Z orzechami i kawą to już wyższa szkoła jazdy. Ostatnio trochę popłynęłam w kwestii orzechów i po tym, jak dziś ciężko było mi wejść w spodnie, przyrzekłam sobie ich więcej nie jeść :) Kawa zostaje mimo, że pozbawia mnie serotoniny. Niedługo będę się leczyć z produktów kokosowych, które są dla mnie tzw. comfort foods. Na szczęście dozwolonymi. Nie jestem jeszcze na tyle silna, by rezygnować z wszystkiego.

Zbyt intensywny trening również powoduje stan zapalny i przyczynia się do nieszczelności jelit. Trenuję więc z głową! Więcej tutaj.

Położyłam też duży nacisk na wsparcie nadnerczy (więcej tutaj), poprawę wrażliwości insulinowej (więcej tutaj) i jakości snu (więcej tutaj). Wysoki poziom kortyzolu, tkanki tłuszczowej, brak snu i wahania poziomu glukozy we krwi również powodują stan zapalny i mogą wpędzić organizm z depresję.

Uszczelnienie jelit
U przyczyn opisywanych reakcji na pokarm leży uszkodzenie ciągłości bariery jelitowej, więc konieczne są działania sprzyjające jej uszczelnianiu. Więcej o stosowanej przeze mnie obecnie suplementacji pisałam tutaj i tutaj. W tym temacie ostatnio niewiele się zmieniło. Dodatkowo piję tylko kombuchę.

z8
Ktoś robił samodzielnie w domu?

Probiotyki
Warto zwrócić jednak szczególną uwagę na probiotyki. Wieloletnie badania wykazały bowiem, że stosowanie odpowiednich szczepów bakterii u chorych na depresję i inne zaburzenia nastroju poprawia ich stan zdrowia. Przykładowo, w 2004 r. stwierdzono, iż w zależności od ekosystemu jelitowego zwierzęta laboratoryjne różnie reagują na warunki stresowe. Myszy wychowane w warunkach sterylnych reagują na stres podwyższeniem kortykosteronu i kortykotropiny. Wskazuje to na korzystne powiązania pomiędzy składem mikrobioty jelitowej, a reakcją na sytuacje stresowe. Co więcej, zaobserwowano również niższy poziom noradrenaliny i czynnika BDFN (neurotropowy czynnik pochodzenia mózgowego) w strukturach mózgu myszy jałowych, w porównaniu do zwierząt skolonizowanych.

Odkrycie to spowodowało, że podjęto próby wykorzystania probiotyków w hamowaniu reakcji stresowych u zwierząt. Jednocześnie wykazano, że probiotyczny szczep Bifidobacterium infantis podwyższa zawartość tryptofanu. Ponadto podaż probiotyku istotnie zmniejszała stan zapalny, co wyrażało się obniżeniem stężenia cytokin prozapalnych. To niezwykle istotne odkrycie w kontekście hipotezy zapalnej, o której wspominałam już wcześniej.

Działanie przeciwlękowe i przeciwdepresyjne  wydaje się wykazywać również szczep Lactobacillus rhamnosus. Podawany u szczurów w sytuacji stresowej wpływał na ekspresję receptorów dla GABA (kwas gamma-aminomasłowy), odgrywającego istotną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego. Modulacja ta zachodziła drogą nerwu błędnego. Korzystny efekt osiągnięto także u zwierząt otrzymujących mieszaninę szczepów probiotycznych Lactobacillus helveticus i Bifidobacterium longum.

Korzystne efekty badań na zwierzętach znalazły potwierdzenie także w analizach badań na ludziach. M.in. wykazano, że stosowanie probiotycznej mieszaniny Lactobacillus helveticus i Bifidobacterium longum łagodzi nie tylko objawy stresu u szczurów, lecz także u ludzi. Zaobserwowano także redukcję nasilenia lęku, depresji, współczynnika agresji, wrogości i poziomu kortyzolu. Stosowanie szczepu Lactobacillus casei Shirota znacząco obniżyło poziom lęku w grupie pacjentów z zespołem chronicznego zmęczenia w porównaniu z placebo.

biokult
Szczepy Bifidobacterium infantis, Lactobacillus helveticus i Bifidobacterium longum znajdziemy m.in. w probiotyku Bio-Kult (do kupienia tutaj).

Na tę chwil stosuję Sanprobi Super Formula, które nie zawiera wyżej wymienionych szczepów oraz pij sok JoyDay, który ma w składzie Bifidobakterium longum. Ogólnie czuję się bardzo dobrze, ale jestem ciekawa, czy ewentualne przyjmowanie pozostałych zrobiłoby różnicę. Może kiedyś nazbieram na Bio-Kult.

Coraz częściej pisze się też o roli szczepów probiotycznych w profilaktyce zaburzeń nastroju. Badania wskazują bowiem, iż czynniki stresowe wpływają na silne zaburzenia mikroflory jelitowej, a to w konsekwencji może być jeden z czynników sprzyjających rozwojowi zaburzeń psychiatrycznych. Czynniki stresowe wpływają bowiem na silną redukcję liczebności Lactobacillus i Bifidobacterium. Te ostatnie wydają się ponadto niezmiernie wrażliwe na aktywność fizyczną wysokiego wyczynu.

Makro- i mikroelementy
W utrzymaniu zdrowia psychicznego konieczna jest również odpowiednia suplementacja. Niestety, agresywna uprawa roślin i hodowla zwierząt i jednocześnie duży stopień przetworzenia żywności powodują, że nie jest ona w stanie zapewnić nam niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu makro-i mikroelementów.

Witaminy i minerały uczestniczą w metabolizmie komórek organizmu, w tym tkanki nerwowej. Wpływają na nasz nastrój poprzez swój udział w czynności kluczowych układów enzymatycznych, syntezie białek otoczki mielinowej i neurotransmiterów, transmisji sygnałów komórkowych, ochronie przed wolnymi rodnikami.

Kwasy tłuszczowe
Mózg oraz centralny układ nerwowy zawierają w ponad 20 procentach wielonienasycone kwasy tłuszczowe: kwasy omega-6 i omega-3. Wpływają one na rozwój oraz funkcjonowanie centralnego układu nerwowego, kontrolując płynność błon komórkowych i czynność enzymów błonowych. Szczególnie istotne dla zdrowia psychicznego są kwasy omega-3. EPA, czyli kwas eikozapentaenowy zwiększa przepływ krwi w mózgu, poprawiając jego zaopatrzenie w tlen oraz składniki odżywcze. Z kolei obniżenie poziomu DHA, czyli kwasu dekozaheksaenowego zaburza stabilność błon komórkowych oraz upośledza funkcjonowanie układu przewodnictwa nerwowego, wpływając niekorzystnie na funkcje poznawcze i zaburzenia nastroju.

Rano i wieczorem biorę po jednej kapsułce.

blue
Polecany jest również olej z dorsza i kryla. Ten pierwszy można kupić tutaj. Tutaj również godny polecenia preparat.

Teraz planuj zakup kwasów z formy KFD. Mają bardzo dobre ceny. Do kupienia tutaj.

Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne zaleca przyjmowanie co najmniej 1g EPA i 1g DHA dziennie. Moim zdaniem to niezbędne minimum.

Witamina D3
Witamina D3 jest odpowiedzialna za gospodarkę wapniowo-fosforanową. Uczestniczy w rozwoju mózgu. W przypadku jej deficytu w organizmie obniżone są funkcje neurologiczne. Badania wykazały, że sezonowe zaburzenia nastroju, zespół napięcia przedmiesiączkowego, depresja, schizofrenia, zespół otępienny pozostaje w ścisłej zależności ze stężeniem witaminy D3. Ma to związek z nieprawidłowym wysyceniem mózgowych receptorów. Jednocześnie przyjmowanie odpowiedniej suplementacji znacznie zmniejszyło objawy.

mix37
Obecnie przyjmuję jedynie 2000 j.m. witaminy D3 i 100mcg K2. W przyszłym tygodniu wybieram się sprawdzić poziom po zimie i dopasować dawkę. KFD ma dobre ceny. Do kupienia tutaj. Dodatkowo stosuję witaminę D3 4000 j.m. z D-Vitum.

Witamina B-complex
Niski poziom witamin z grupy B również jest przyczyną zaburzeń neurologicznych. Aktualnie wiadomo, że zarówno łagodne zaburzenia w funkcjonowaniu układu nerwowego objawiające się m.in. zaburzeniami nastroju, jak i poważne choroby psychiczne mogą być wynikiem niedoborów witamin B9 (kwasu foliowego), B6 (pirydoksyny), B12 (kobalaminy) oraz B1 (tiaminy). Jednocześnie badania wykazały znaczną poprawę nastroju u pacjentów po podaniu witamin z grupy B.

tab8
Codziennie biorę dwie tabletki tego preparatu. Do kupienia tutaj.

Jestem ciekawa, jak obecnie kształtuje się poziom witaminy B12 w moim organizmie. W poprzednim badaniu miałam jej aż za dużo. Wynikało to bowiem z moich problemów z wchłanianiem.

Witamina E i cholina
Wśród witamin wykazujących działanie ochronne wobec wolnych rodników nadrzędną rolę odgrywa witamina E. Tymczasem jedna z hipotez pochodzenia łagodnych zaburzeń nastroju oraz depresji sugeruje, iż odpowiedzialne mogą być właśnie zaburzenia właściwości antyoksydacyjnych organizmu.

Z kolei cholina jest prekursorem acetylocholiny. Bierze udział w w procesach sygnalizacji wewnątrzkomórkowej. Ponadto odpowiada za integralność błon komórkowych oraz transmisję impulsów nerwowych. Jest też głównym donorem grup metylowych w reakcji metylacji. Ustalono, iż u pacjentów z zaburzeniami nastroju występuje obniżenie poziomu choliny.

Na pewno w przyszłości zdecyduję się na kurację. Polecacie jakieś konkretne preparaty?

Minerały
Pracę układu nerwowego istotnie zaburzają również niedobory wapnia, magnezu, żelaza, chromu, cynku i selenu.

Żelazo bierze udział w większości ważnych procesów komórki. Badania potwierdzają, że osoby z objawami depresji mają jednocześnie niedobory żelaza.

tab4
Za mną kuracja Floradix’em. Do kupienia tutaj.

Magnez warunkuje niezakłóconą sygnalizację wewnątrz komórek. Jego niskie stężenie potwierdzono u pacjentów z depresją i schizofrenią.

z14
Minimum dwa razy w tygodniu kąpie się w soli magnezowej. Codziennie na noc biorę też magnez z Olimpu 250mg.

Przygotowując tekst natknęłam się po raz pierwszy na treonian magnezu, który wykazuje wysokie przenikanie – badania na zwierzętach wykazały, że treonian magnezu przenika barierę krew-mózg oraz błony komórkowe. To również preparat o wysokiej wchłanialności – treonian magnezu został wybrany spośród innych form magnezu ze względu na swoje doskonałe właściwości wchłaniania. Wszystko super, kupiłabym od razu, ale ta cena. Zobacz tutaj.

Wapń bierze udział w uwalnianiu neurotransmiterów i sygnalizacji między komórkami. Niskie stężenie tego pierwiastka skutkuje agresją, depresją i zaburzeniami zdolności poznawczych. Chrom jako pierwiastek zaangażowany w metabolizm glukozy może być odpowiedzialny za zaburzenia nastroju wynikające z niedostatecznego odżywienia tkanek układu nerwowego. Hipokamp mózgowia jest wrażliwy na niskie stężenie cynku w diecie, które doprowadza do zaburzeń w koncentracji i uczeniu się oraz deficytów wrażeń węchowych. Duże niedobory skutkują agresją. Z kolei selen jako antyoksydant chroni wrażliwe tkanki przez niekorzystnym działaniem wolnych rodników.

Jeśli chodzi o wapń, mój wynik badań był w górnej granicy, więc nie widzę konieczności sięgania po jakiekolwiek preparaty. Sprawdzę na pewno, jak sytuacja wygląda obecnie. To badanie kosztuje tylko kilka złotych.

Muszę natomiast sięgnąć po preparat w selenem, którego nigdy nie suplementowałam. Moja tarczyca byłaby mi na pewno wdzięczna.

Szukając najlepszego preparatu z selenem natknęłam się na Bio-Selen+Cynk z firmy PharmaNord, który jako jedyny na rynku zawiera drożdże selenowe, które cechują się wysoką biodostępnością. Do kupienia m.in. tutaj.

S-adenozylometionina
Metylacja jest procesem polegającym na dodaniu grupy metylowej do molekuły. Kontroluje procesy ekspresji genów, a tym samym ilości i aktywności produkowanych białek. Jest niezbędna dla syntezy białek otoczki mielinowej oraz metabolizmu neurotransmiterów, takich jak dopamina, serotonina i metylowanych fosfolipidów, uczestniczących w transmisji sygnałów międzykomórkowych. Ponieważ donorami grup metylowych są m.in składniki diety, stąd ich niedobór jest potencjalnym źródłem zaburzeń zdrowia psychicznego. Należą tu witaminy z grupy B, o których już wspominałam oraz S-adenozylometionina (SAM). Niedobory tych związków są związane z podwyższonym poziomem homocysteiny, co nasila stres oksydacyjny i zaburza procesy metylacji. Badania wykazały niskie stężenie SAM u osób z zaburzeniami zdrowia psychicznego.

Jeśli w najbliższych badaniach nadal będzie się u mnie utrzymywał wysoki poziom homocysteiny, zdecyduję si na suplementację SAM. Preparat ten korzystnie wpływa również na syntezę glutationu i wspiera wątrobę. Do kupienia tutaj.

Metylacja to bardzo ciekawy proces. Jestem po szkoleniu u Iwony „Ajwen” Wierzbickiej i na pewno wkrótce napiszę o nim więcej.

Walcz o siebie!
Wiadomo, wsparcie jelit, w tym probiotykoterapia i odpowiednia suplementacja nie rozwiążą wszystkich problemów, ale na pewno mogą korzystnie wpłynąć na funkcjonowanie układu nerwowego, przyspieszyć powrót do zdrowia i zapobiec nawrotom choroby.

Przez ostatni rok walczyłam o swoje zdrowie, a nieświadomie poprawiłam jednocześnie pracę układu nerwowego. Wiadomo, mam gorsze chwile, ale w porównaniu do minionych lat jestem dużo spokojniejsza i odporniejsza na stres.

W przyszłym tygodniu wybieram się na badania (jeszcze tylko muszę wyrwać od ginekologa skierowanie, bo na pozostałe mam albo „po znajomości”, albo kupon z Diagnostyki (witamina D3, homocysteina, hemoglobina, elektrolity, wapń, kwas foliowy i ferrytyna za 99zł :D). Zobaczymy, jak moje działania przełożą się na wyniki.

A tymczasem, o roli jelit w leczeniu i zapobieganiu depresji będę miała okazję posłuchać na konferencji „Alergie pokarmowe, choroby autoimmunologiczne, otyłość, diagnostyka laboratoryjna”, która odbędzie się 14 maja w Warszawie.

Zapisałam się, zapłaciłam, zorganizowałam wolne i weekend 13-15 jestem w stolicy :)

Przy okazji, stolico, szukam:
– taniego noclegu w centrum
– siłowni akceptującej karty Benefit w centrum
– restauracji/bistro/kafejek, gdzie zjem bezglutenowo/paleo i w ogóle „czysto” :)

Z góry dziękuję za polecenia :)

A tymczasem, wracam do studiowania tematu neurodegradacji mózgu i już dziś zapraszam Was na szkolenie Julii Cichaczewskiej dla „Zdrowsi w 90 dni” pt. „Chemia mózgu, środki nootropowe, depresja”.

Więcej tutaj.

Reklamy

25 thoughts on “Depresja – rola jelit i suplementacji

  1. Pingback: Pokochać siebie | JOANNA HAŚNIK

  2. A jak zaopatrujesz się na dodatkowy błonnik w diecie? Czy może on prowadzić do zaparć? W ogóle jak sobie z nimi radzić? Czy dicopeg 10g będzie w tym celu dobrym wyborem?

  3. Pingback: Adaptogeny – wsparcie nadnerczy | JOANNA HAŚNIK

  4. Poważnie myślę o zakupie probiotykow,ktore pomoga mi w walce z depresja.Czy wspomniany w wpisie jest najlepszy czy moze jest jakis tanszy odpowiednik?

    • Skuteczne leczenie biologiczne, które regeneruje mikrobiom w jelitach, wiąże się raczej ze stosowaniem preparatów, które zawierają szczepy Enterococcus faecalis i Escherichia coli, żeby pobudzić jelita do obrony i do „namnażania” dobroczynnych bakterii, natomiast pałeczki kwasu mlekowego są dodatkowo suplementowane po to, żeby ustabilizować środowisko jelit. Z moich doświadczeń wynika, że preparaty dostępne na rynku i ich suplementowanie to tak, jakby wlewać wodę łyżeczką do pustej wanny.

  5. Proponuje ‚Depresanum’ (zawiera: inozytol, L-tryptofan, ekstrakt z kwiatu szafranu) niedrogie ok 25zł i chyba wpływa na moje samopoczucie mnie dobrze, chyba bo dopiero od tygodnia stosuje wraz z Ashwagandhą (od miesiąca – tu chyba tez nieco stabilniej się czuje nastrojowo). Po treningu siłowym od razu widzę i czuje, że stan zapalny się pojawia widać to na moich mocno zaczerwienionych opuchnietych przednich policzkach pod oczami oraz okolicy nad nosem miedzy brwiami i pogarszającej się cerze, oraz samopoczuciu (nerwowosc, rozbicie). Pojawiają sie problemy ze strony układu pokarmowego już po posiłku potreningowym. Pomaga mi wówczas doraźnie ibuprofen 400 likwidujac stan zapalny. Muszę natomiast spróbować’ kurkumine z piperyna’ oraz ‚wiesiołka’ by nie ładować w siebie 1- 2 razy dziennie ibuprofenu. I jeszcze to co uważam za mega pomocne to skrzyp polny (w ilości nawet 200-400 mg wyciągu w tabletkach). Taka dawka działa w przeciągu godziny twarz dochodzi do ładu i samopoczucie również (używam często ‚Skrzyp Strong’ z Rossmana biorąc 5-10 tabletek na raz, ma niska zawartość cynku wiec bez obaw). Suplementuje również omega 3, probiotyki – tu zauważam działanie raczej wspomagające nie wpływające wyraźnie na poprawę. Próbowałem również glutaminy ale efekt nie wiele lepszy, może tylko z początku poza tym glutamina podobno karmi grzyby w organiźmie a wiadomo flora w tym wypadku jest lub może być zaburzona. Teraz działania kieruję w stronę zbicia stanów zapalnych bo to bezpośrednio czuje, że jest powodem mojego samopoczucia wiec wypróbuje kurkumine i wiesiołka do tego ten l-tryptofan i ashwaganda. Aha używam również Pau Darco dla jego pozytywnych wpływów na detoksykacje, wsparcie układu pokarmowego, równowagi flory i trawienia cukrów – doskonałe.

  6. Pingback: Powszechny niedobór witaminy D | JOANNA HAŚNIK

  7. Bardzo interesujacy artykuł, już jakiś czas temu zainteresowałma się tym tematem, ze względu na moje problemy z depresją i zaburzeniami lękowymi i problemami ze skorą. Znalazłam takie badania, napewno zaintersują cię i inne osoby:http://www.choosehelp.co.uk/topics/mental-health/gut-bacteria-mental-health-microbiome#the-serotonin-and-early-life-gut-bacteria-link

    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2095678/

    https://chriskresser.com/the-high-price-of-antibiotic-use-can-our-guts-ever-fully-recover/

  8. Pingback: Dlaczego nie mogę schudnąć? | JOANNA HAŚNIK

  9. Pingback: Hashimoto | JOANNA HAŚNIK

  10. Pingback: Probiotyki – dozwolony doping / konkurs Sanprobi | JOANNA HAŚNIK

  11. Pingback: Zaburzenia metylacji | JOANNA HAŚNIK

  12. Pingback: Konferencja, łzy pod pałacem i relaks w Kampinoskim Parku Narodowym | JOANNA HAŚNIK

  13. Hej :) Napisałaś: ,,Niedługo będę się leczyć z produktów kokosowych” – mogę zapytać dlaczego? Rozumiem leczyć się z produktów orzechowych, ale dlaczego kokos?

  14. Drobne sprostowanie.
    Nerw błędny nie jest najdłuższym nerwem w organizmie, lecz najdłuższym nerwem czaszkowym.
    Najdłuższy jest nerw kulszowy.

  15. Ja od jakiegoś czasu robię kombuche w domu i polecam. Wychodzi tanio jak za baszcz:) herbata, cukier i to wszystko. Jak rozmnozysz grzybka to możesz spokojnie robić jej na zapas. Można ją dosmaczac owocami, imbirem, cynamonem.

  16. Też biorę Super Formulę, ale co mnie mocno zainteresowało to ich nowy produkt Barrier, który podobno wspomaga działanie osi-jelitowo mózgowej. Na konferencji mi tak przedstawicielka firmy powiedziała :) więc fajnie, że producenci idą w tym kierunku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s