Chleb gryczany

Jak już pisałam tutaj, wróciłam do jedzenia węglowodanów bezglutenowych. Na razie do kaszy jaglanej. Powoli wprowadzam natomiast kaszę gryczaną niepaloną i ryż basmati. Węglowodany jem tylko na kolację. Wcześniej w dwóch lub w trzech posiłkach białka, tłuszcze i warzywa. Owoce na pusty żołądek po treningu.

Nie mam czasu na przygotowywanie wykwintnych potraw. I choć lubię sam ryż, czy kaszę, czasem mam ochotę na jakąś odmianę. Odkąd jedna z moich czytelniczek (Aga, pozdrawiam Cię!) podlinkowała mi przepis na chleb na bazie kaszy gryczanej, bez mąki i zakwasu, wiedziałam, że muszę go zrobić.

Dawno nie jadłam chleba. Fakt, mogłabym spróbować żytni na zakwasie, który polecany jest osobom z insulinoopornością, czy cukrzycą, ale rzadko mam dostęp do chleba dobrej jakości. Kiedyś kupiłam na katowickim BioBiazarze (więcej tutaj). W okolicznych piekarniach nie udało mi się znaleźć żadnego bez drożdży, czy domieszki pszenicy.

bread10

W weekend majowy miałam troszkę więcej wolnego czasu. Postanowiłam więc spróbować upiec swój pierwszy chleb. Bez glutenu. Bez mąki. Bez zakwasu. Bez drożdży. Myślałam, że to nie ma prawa się udać. Tymczasem, wyszedł pyszny. Wypieczona skórka, wilgotny w środku, delikatny posmak kaszy. Posmarowany delikatnie masłem ghee – niebo w gębie. A tak prosty do zrobienia.

Potrzebujemy:

– 500g kaszy gryczanej niepalonej ( u mnie BIO z Tesco)

f18

– łyżeczkę soli (u mnie różowa himalajska)

z4

– 700ml wody + do uzupełnienia

Przygotowanie:

1. Kaszę płuczemy na sitku. Wsypujemy do garnka lub miski.

bread9

2. Całość zalewamy wodą. Ok. 700ml. Ważne, aby cała kasza znalazła się pod powierzchnią wody.

3. Odstawiamy garnek na kilka godzin. Najlepiej na całą noc. W tym czasie ziarenka kaszy napęcznieją, a na powierzchni pokaże się delikatna pianka.

4. Następnie mieszamy całość i w razie czego uzupełniamy pochłoniętą wodę. Kaszę nadal powinna pokrywać centymetrowa warstwa wody.

bread11

5. Po kolejnych kilku godzinach (u mnie wieczorem) odlewamy nadmiar wody. Kasza jest już dość mocno klejąca ze względu na rozpoczęty proces fermentacji.

6. Blendujemy kaszę na pół gładko. Ziarna mogą być delikatnie wyczuwalne.

7. Dodajemy łyżeczkę soli, mieszamy całość i przelewamy do keksówki wyściełanej papierem do pieczenia.

bread13

8. Odstawiamy ciasto do zimnego pieca lub owijamy w papier/ręcznik i odstawiamy w ciemne miejsce na kolejne kilka godzin (u mnie cała noc). W tym czasie ciasto wypełni całą formę.

9. Nagrzewamy piekarnik do ok. 200 stopni. W piekarniku z termoobiegiem pieczemy ok. 60 minut. W starszych piecach, jak w moim, nawet do 2 godzin. Skórka musi być ładnie zarumieniona.

10. Wyjmujemy chleb z foremki, odklejamy papier i odstawiamy do wystudzenia.

bread19

Prawda, że proste?!

Smacznego!

Reklamy

16 thoughts on “Chleb gryczany

  1. Pingback: Węglowodany w diecie aktywnej kobiety | JOANNA HAŚNIK

  2. Chleb z tego przepisu rzeczywiscie smaczny, ale twardy jak skała. Wydawalo mi sie, ze ma byc chrupiaca i siedzial w piekarniku tak dlugo, az sie zarumieni. Ale to chyba byl moj blad. Nastepnym razem troche popracuje nad czasem pieczenia. No i papier tez odrywalam od chleba w kawalkach. Czym mozna posmarowac forme zeby tego uniknac? Dziekuje za przepis i pozdrawiam

  3. Pingback: Lokalny Rolnik | JOANNA HAŚNIK

  4. Spróbowałam i zakochałam się :)
    Ostatnio (przy moim trzecim bochenku w historii) dodałam szafran i chili 25000SHU. Wyszedł bombowy, chociaż nie urósł za bardzo.
    Muszę jeszcze popracować nad technologią, doborem kaszy i ilością wody do pozostawienia przed blendowaniem, ale znalazłam swój idealny sposób na kaszę gryczaną do posiłków :)

  5. hej, ale jestem sławna dzięki Twoim uwagom w poście :) chleb wyszedł Ci przepiękny i taki wyrośnięty. mój wychodzi mały, ale to może dlatego, że piekę go w dłuższej foremce. ja wykładam papierem tylko wyjmowane dno a boki foremki smaruję masłem. nie mam więc problemu z przyklejonym papierem. możesz podać mi wymiary swojej foremki. poza tym teraz Ciebie proszę o wyjaśnienie, bo całkiem już zapomniałam, dlaczego węglowodany na paleo najlepiej zjadać wieczorem? czy ma to związek z insuliną? raz dałam do tej zmiksowanej kaszy probiotyki żeby wspomóc fermentację, ale różnicy nie zauważyłam, poza tym i tak zabiłam te wszystkie bakterie w piekarniku, myślę, że probiotyki miałyby może sens w chlebie glutenowym. upiekłam też chleb fermentowany probiotykami właśnie z nerkowców, bardzo dziwny w smaku, ale dobry, jednak zawiera jajka, więc jeśli Ty teraz omijasz to lepiej Ci już o nim nie wspominam, poza tym te nasze ulubione nerkowce to jakaś zmora… rozumiem Twoje uzaleznienie od nich, choć nie pochwalam, ale sama nie mogę się odzwyczaić, więc się nie wymądrzam :P heheheh ps. czekam na nowe, ciekawe posty :)

    • Ha, ha, widzisz sama jak to jest :D
      Co do węglowodanów. Ja chcę uniknąć wyrzutu insuliny w dzień, więc jem je na noc i wtedy -> insulina -> serotonina -> melatonina -> dobry sen :) Jeśli jest się w pełni zdrowym, to wcześniej również można jeść węglowodany. Kwestia indywidulna.

  6. Bardzo zaskakujący przepis, no pierwsze wrażenie… to nie może się udać. ;)
    Ale jednak ten chleb chyba jest na zakwasie, gryka chyba musi być już na etapie fermentacji po takim czasie moczenia?

    Muszę spróbować.

    Tylko czy kaszę należy zalać woda przegotowaną, czy kranówą?

      • To niewiarygodne, ale… wyszedł mi ten chleb. :-D

        Niewiarygodne tym bardziej, ze mimo ze wypieki mi ogólnie wychodzą, toi jednak wszystkie oprócz chlebów. W chlebach zawsze miałam mega zakalca.
        A ten wyszedł.

        Nie jest taki wyrośnięty (?) jak wygląda u Cibie, ale nie wiem, może piekłaś w mniejszej foremce, bo dziurki i ogólny wygląd ciasta jest taki sam, tylko mój jest o połowę niższy tak na oko.

        Jest bardzo smaczny, choć smaczniejszy IMO w kolejne dni po pieczeniu. Nabiera smaku z czasem.

        Pozdrawiam!

  7. Piekłam ten chlebem dokładnie parę dni temu, ale zniknął w jeden wieczór mimo tego, że kompletnie mi nie wyszedł :D Nie dość,że nie odlałam na końcu nadmiaru wody to do tego poprzyklejał mi się chleb do papieru tak bardzo, że w żaden sposób nie szło go oderwać i wsunęłam prawie z papierem..:D Jeśli chodzi o smak to faktycznie jest pyszny,muszę koniecznie ponownie spróbować zrobić chlebek, ale tym razem formę nasmaruje tłuszczem bez papieru:) Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s