Niedobór witaminy B12

Przez dobrych kilka lat byłam wegetarianką. Kochałam zwierzęta, miałam rybki, chomiki, myszoskoczki i ukochanego królika miniaturkę. Nie potrafiłam zabić nawet komara, dlatego z obozów harcerskich wracałam z masą ukąszeń na całym ciele (kilka razy ugryzł mnie również kleszcz, stąd zastanawiam się obecnie nad badaniami w kierunku boreliozy – Śląskie Laboratoria Analityczne mają promocję we wrześniu – zobaczcie tutaj). Marzyłam o tym, aby zostać weterynarzem. Jak więc mogłam jeść mięso? Zresztą swego czasu mój ojciec przyniósł do domu w worku dwa żywe króliki na święta Wielkanocne. Kiedy zobaczyłam, jak później trafiły na stół, postanowiłam, że nigdy więcej nie zjem mięsa. Nie wiedziałam, że powinnam w takim razie stosować odpowiednią suplementację witaminą B12. Tym bardziej, że borykałam się z różnymi problemami zdrowotnymi, w tym nadmiernym drżeniem rąk, częstymi bólami głowy czy krwawieniem z dziąseł. Robiono mi mnóstwo badań, które nie wykryły żadnych nieprawidłowości. Pamiętam, że moja mama mówiła zawsze lekarzom w czasie konsultacji, że unikam mięsa. Liczyła bowiem, że przemówią mi do rozsądku. Żadnemu się to nie udało, ale też ani jeden nie wspomniał, że mogę zmagać się z niedoborem witaminy B12. W okresie nauki w szkole podstawowej i gimnazjum często chorowałam. Zdarzało się, że w miesiącu zaliczyłam dwie kolejne kuracje antybiotykami. Niektórzy lekarze zalecali stosowanie probiotyków, większość jednak nie dawała takich zaleceń.

Z czasem wróciłam do spożywania produktów mięsnych. W końcu, jak długo można było jeść same banany, jogurty i drożdżówki. Zresztą na początku nauki w liceum zaczęłam chodzić na różnego rodzaju zajęcia fitness, bardziej interesować się tym, co mam na talerzu i jak wyglądam. Zrozumiałam, że mój organizm tak samo potrzebuje dobrej jakości białka, jak tłuszczy (dobra, jogurty light jadłam :D) i węglowodanów. Mniej więcej w tym samym czasie ginekolog przepisał mi po raz pierwszy tabletki antykoncepcyjne, które stosowałam przez ponad 10 lat. Od tego czasu zaliczyłam niejedną infekcję intymną leczoną antybiotykiem. Miałam też spore problemy żołądkowo-jelitowe. Kilkukrotnie stan zapalny błon śluzowych żołądka był tak duży, że nie byłam w stanie chodzić, siedzieć, ani leżeć. Nie mówiąc o jedzeniu. Lekarz oczywiście leczył mnie antybiotykami, lekami rozkurczowymi i na biegunkę. Wyciszał problem, który wracał ze wzmożoną siłą. Coraz częściej chorowałam. W szufladzie miałam cały zapas antybiotyków. Z roku na rok moja flora bakteryjna jelit była więc w coraz to gorszym stanie. Mimo, że dostarczałam do organizmu witaminę B12 z pożywienia, miałam problem z jej przyswajaniem.

I tak żyłam w nieświadomości przez kilkanaście lat. Dopiero Julia Cichaczewska w trakcie konsultacji w lutym tego roku (więcej tutaj) zwróciła mi uwagę na problem niedoboru witaminy B12, niedokrwistości z niego wynikającej i wysoki poziom homocysteiny. Jednocześnie zaleciła odpowiedni preparat z najlepiej przyswajalną formą witaminy B12. Suplement był mi tym bardziej potrzebny, że rozpoczęłam leczenie Glucophage, którego jednym z możliwych działań niepożądanych jest niski poziom witaminy B12 we krwi. Co ciekawe, żaden ginekolog i endokrynolog, u którego dotychczas byłam nie wspomniał, że stosując ten lek powinnam zadbać o jelita, gdzie wchłaniana jest witamina B12, ani co jakiś czas robić kontrolne badania jej poziomu we krwi. Wielu moich podopiecznych również nie dostało takiego zalecenia i dopiero dzięki mnie zainteresowały się tematem, włączyły suplementację i odczuły różnicę w samopoczuciu.

Pomyślałam więc, że warto zwrócić uwagę na problem niedoboru witaminy B12 i napisać o tym odrębny artykuł. Tym bardziej, że szacuje się, że w Europie ponad 40 % społeczeństwa ma poziom witaminy B12 w dolnym zakresie normy, 9 % – niedobór, a aż 16 % jest w pobliżu niedoboru. Najbardziej zaskakujący dla naukowców był jednak fakt, że niski poziom witaminy B12 występuje tak samo często u młodych ludzi, jak u osób w podeszłym wieku.

Bakteria
Zawsze myślałam, że witamina B12 znajduje się podobnie, jak inne witaminy i minerały w produktach zwierzęcych i roślinnych. Tymczasem, okazuje się, że nie ma żywności, która zawierałyby naturalną witaminę B12. Witamina B12 jest bowiem bakterią wytwarzaną przez mikroorganizmy (bakterie, wirusy, grzyby i drożdże). Nie jesteśmy więc w stanie pozyskać jej także ze słońca, jak chociażby witaminy D3. Witamina B12 posiada najbardziej skomplikowaną strukturę chemiczną ze wszystkich witamin. Zawiera kobalt, stąd chemiczną nazwą witaminy B12 jest kobalamina. Kobalt jest pierwiastkiem występującym powszechnie w środowisku. Jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Występuje przede wszystkim w produktach pochodzenia zwierzęcego. Mówi się, że dobrym źródłem witaminy B12 są również produkty roślinne, w tym owoce, warzywa, zboża oraz fermentowane produkty sojowe. Informacje te są jednak oparte na badaniach z lat 80., które zawierały jedynie pomiar nieaktywnych form witaminy B12.

Witamina B12 produkowana jest przede wszystkim w jelicie grubym i w niewielkim stopniu w jelicie cienkim, gdzie następuje jednocześnie proces jej syntezy (wchłaniania). Co ciekawe, obecność bakterii w jelicie cienkim może przyczynić się do niedoboru witaminy B12, gdyż kobalamina dostarczona wraz z pożywieniem może zostać zużyta przez bakterie zanim zostanie zaabsorbowana do obiegu krwi. Niektórzy badacze twierdzą, że aktywne koenzymy witaminy B12 znajdują się również w bakteriach w jamie ustnej, wokół zębów, w części nosowej gardła, wokół migdałków, w fałdach u podstawy języka, a także w górnej części drzewa oskrzelowego. Tym samym ich wchłanianie może mieć miejsce w całym przewodzie pokarmowym. Ich ilości są jednak znikome i nie odgrywają większej roli.

Tak długo, jak bakterie jelitowe mają kobalt dostarczony z pożywienia oraz niektóre inne składniki odżywcze (tzw. czynnik Castle’a), w tym wapń i białko, które służą do jego transportu, w jelitach jest produkowana witamina B12. Po jej spożyciu w pożywieniu, w żołądku kwas żołądkowy i pepsyna odłączają B12 z glikoproteiny, do której jest przyczepiona. To pozwala B12 powiązać się z tak zwanym „białkiem R”, które jest wytwarzane przez gruczoły ślinowe i żołądek. W jelicie cienkim enzymy trawienne produkowane przez trzustkę, trawią białka R, do których jest przyczepiona B12, co z kolei umożliwia jej przyczepienie się do czynnika wewnętrznego (czynnik wewnętrzny jest rodzajem białka, wytwarzanym przez żołądek). Absorpcja następuje w tylnej części jelita cienkiego i wymaga receptorów, które odróżniają tylko witaminę B12 związaną z czynnikiem wewnętrznym, a nie rozróżniają witaminy B12, która nie jest związana z tym czynnikiem.

Kobalamina jest przekształcana w organizmie człowieka w biologicznie aktywne formy: metylokobalaminę, hydroksykobalaminę i adenozylokobalaminę. Ponadto wyróżnia się cyjanokobalaminę, która używana jest najczęściej w suplementach dietetycznych i przekształcana w organizmie w aktywne formy witaminy. To bardzo skomplikowane mechanizmy.

Rola witaminy B12
Witamina B12 jest jedną z kilku witamin rozpuszczalnych w wodzie. Bierze udział w reakcjach chemicznych zachodzących w każdej komórce ludzkiego ciała. Kobalamina uczestniczy m.in. w produkcji czerwonych krwinek. Zapobiega więc niedokrwistości. Jest bowiem niezbędna do prawidłowej syntezy kwasów nukleinowych w komórkach, szczególnie szpiku kostnego, które wytwarzają komórki krwi.

Witamina B12 uczestniczy także w syntezie transmiterów i utrzymaniu potencjału osłonek mielinowych nerwów, co jest gwarantem niezakłóconego przewodnictwa nerwowego i zapewnia dobry nastrój, równowagę psychiczną, zwiększa zdolności poznawcze i procesy uczenia się.

Jest także bardzo ważnym koenzymem w reakcjach metylacji, niezwykle istotnych w kontekście przemian węglowodanów, białek i tłuszczów. Bierze udział w procesie metylacji homocysteiny do metioniny. Jest też zaangażowana w metabolizm kwasu foliowego, stąd niski poziom witaminy B12 może wywołać jego wtórny niedobór.

Podwyższony poziom homocysteiny stanowi istotny czynnik ryzyka chorób sercowo-naczyniowych. Więcej o metylacji i homocysteinie pisałam tutaj.

Oprócz tego witamina B12 odgrywa dużą rolę przy odtwarzaniu kodu genetycznego, aktywizuje budowę kwasów dezoksyrybonukleinowych oraz rybonukleinowych, czyli białek wchodzących w skład jąder komórek i zawierających cechy dziedziczne.

Obecność witaminy B12 ma wpływ na funkcjonowanie karnityny, substancji „wyławiającej” z krwi cząsteczki tłuszczu i przenoszącej je do mitochondriów znajdujących się w komórkach, gdzie ulegają one utlenieniu, dzięki czemu komórka uzyskuje energię. Tym samym dzięki witaminie B12 zmniejsza się ilość lipidów we krwi, gdyż przyczynia się ona do ich zużytkowania.

Witamina B12 oddziałuje również na układ kostny, co ma szczególne znaczenie dla rozwoju dzieci oraz dla kobiet w czasie menopauzy, które są w tym okresie zagrożone osteoporozą polegającą na utracie masy kostnej. O prawidłowym rozwoju kości świadczy obecność tej witaminy w tzw. osteoblastach, czyli komórkach produkujących substancję międzykomórkową tkanki kostnej.

Swego czasu witamina B12 i jej koenzym (dibenkozyd) była uważana za naturalny środek wspomagający budowę masy mięśniowej poprzez dodatni wpływ na łaknienie. Nie ma jednak żadnych badań naukowych potwierdzających tę hipotezę. Więcej na ten temat można przeczytać m.in. tutaj.

Przyczyny niedoboru
Niedobór witaminy B12 może być wynikiem niedostatecznego spożycia produktów pochodzenia zwierzęcego bogatych w kobalaminę. Tym samym na niedobory witaminy B12 narażeni są przede wszyscy wegetarianie i weganie. Badania konsekwentnie pokazują, że aż do 50% długoterminowych wegetarian i 80% wegan występuje niedobór witaminy B12 (badania przeprowadzone przy użyciu bardziej czułych badań mówią kolejno o 68% i 83%). Czasem może minąć jednak nawet ponad 20 lat, zanim pojawią się pierwsze symptomy niedoboru. O suplementacji powinny szczególnie pamiętać karmiące wegetarianki i weganki. Niedobór witaminy B12 u noworodka może mieć bardzo poważne skutki i prowadzić m.in. do zaburzeń neurologicznych.

Niestety, nawet osoby, które nie stronią od produktów zwierzęcych borykają się z niedoborami witaminy B12. Mam coraz więcej takich podopiecznych. Najczęściej wynika to ich z fatalnego stanu jelit i tym samym zaburzeń trawienia i wchłaniania, co może być konsekwencją wysokoprzetworzonej diety oraz alergii i nietolerancji pokarmowych.

Stosowanie leków również może mieć wpływ na niedobór witaminy B12. Kontrolne badania jej poziomu powinny wykonywać w szczególności osoby przyjmujące antybiotyki, tabletki antykoncepcyjne i inhibitory pompy protonowej, które zmniejszają uwalnianie kwasu żołądkowego w żołądku, blokery receptorów histaminy w chorobie wrzodowej, które zmniejszają uwalnianie kwasu chlorowodorowego w żołądku, a także metforminę, która może powodować zmiany w ruchliwości jelit, zapalenia błon śluzowych żołądka i przerost patogennej flory jelitowej, a także niedobór czynnika wewnętrznego i zmniejszenia absorpcji witaminy B12.

Tutaj można znaleźć wyniki badań potwierdzające korelację pomiędzy stosowaniem Metforminy w cukrzycy, insulinooporności czy PCOS a niedoborem witaminy B12.

Z niedoborem zmagają się często osoby z chorobami autoimmunologicznymi, w tym Hashimoto i celiakią, chorobami jelita cienkiego, w tym Leśniowskiego-Cronha, osoby po operacji przewodu pokarmowego (usunięcie żołądka) a także pożywające nadmierną ilość alkoholu, palące papierosy, żyjące w chronicznym stresie oraz osoby starsze (nawet 40% osób w wieku ponad 60 lat), u których diagnozuje się często zanikowe zapalenie żołądka. W przypadku zaburzeń trawienia i wchłaniania objawy niedoboru mogą pojawić się już nawet po 3 latach.

Objawy niedoboru
Na objawy niedoboru może wskazywać szereg symptomów. Jednym z najczęstszych jest niedokrwistość. Brak witaminy B12 powoduje zahamowanie dojrzewania komórek i wytwarzanie czerwonych krwinek i w konsekwencji anemię. Jednocześnie przyczynia się do zmniejszenia liczby krwinek białych i płytek krwi. Powstające komórki nabierają charakterystycznego wyglądu i kształtu. Zarówno one, jak i ich jądra stają się olbrzymie, stąd mówi się o anemii megaloblastycznej (od greckiego słowa megas, co oznacza wielki). Na niedokrwistość wskazuje najczęściej uczucie chronicznego zmęczenia, ospałość, ogólne osłabienie organizmu i brak energii, bóle i skurcze mięśni, brak apetytu, suchość, bladość skóry i błon śluzowych (języka, gardła, nosa), słabe paznokcie, wypadające włosy, krwawiące dziąsła, bóle i zawroty głowy czy zaburzenia akcji serca. Poważny niedobór może prowadzić do anemii złośliwej. To ostatni z czterech etapów niedoboru.

Cztery etapy niedoboru witaminy B12 uznawane przez naukowców:
1. Obniżenie poziomu witaminy B12 we krwi.
2. Niski poziom witaminy B12 we krwi.
3. Podwyższony poziom homocysteiny we krwi i zmniejszenie syntezy DNA.
4. Niedokrwistość makrocytowa.

Niedobór witaminy B12 przyczynia się także do powstania zaburzeń w funkcjonowaniu mózgu i układu nerwowego. Osoby z niedoborami narzekają często na rozdrażnienie, problemy z koncentracją, lęki, stany depresyjne, drętwienie rąk i nóg, zaburzenia równowagi, upośledzenie czucia temperatury, zaburzenia widzenia czy jąkanie się. Brak witaminy B12 towarzyszy ciężkim schorzeniom neurologicznym, takim jak stwardnienie rozsiane czy choroba Alzheimera. Obnażenie komórek nerwowych pozbawionych otoczki mielinowej, w której wytwarzaniu bierze udział witamina B12, powoduje bowiem bezwład umysłowy i fizyczny, drętwienie, mrowienie, utratę pamięci, dezorientację, zmiany w tkance nerwowej i postępującą demencję. Na tę chwilę schorzenia te są nieuleczalne, ale włączenie suplementacji witaminą B12 pomaga zahamować przebieg choroby.

Niedobory występują również u osób, które skarżą się na dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, w tym bóle brzucha, biegunki, zaparcia, refluks czy zgagę i są związane ze złym stanem jelit. Odpowiednie badania powinny zrobić również kobiety z historią niepłodności i poronień.

Generalnie uważa się, że krótkotrwały niedobór B12 nie powoduje większych zmian. Niemniej jednak długotrwały prowadzi do nieodwracalnych powikłań. To sprawia, że wczesna diagnoza jest kluczowa.

Badania
Niestety, w wielu wypadkach badania poziomu witaminy B12 przeprowadza się dopiero, kiedy objawy są poważne i zagrażają życiu.

W laboratoriach diagnostycznych wykonuje się pomiar B12 w surowicy krwi. Ten test mierzy jednak całkowitą ilość witaminy B12 we krwi, a nie wyklucza funkcjonalnego niedoboru. Tymczasem, może się okazać, że witamina B12 jest wykorzystywana przez żywe komórki (np. ośrodkowego układu nerwowego). W każdym razie poziom witaminy B12 w serum krwi nie powinien być niższy niż 200 pg/ml. Wielu badaczy uważa jednak, że normy są zbyt niskie i wyniki poniżej 400 pg/ml, a nawet 450 pg/ml powinny wzbudzić niepokój. Eksperci, którzy specjalizują się w diagnostyce i leczeniu niedoboru witaminy B12 sugerują również leczenie wszystkich pacjentów z prawidłowymi wynikami poziomu witaminy B12, ale podwyższonymi wynikami kwasu metylomalonowego (MMA) i homocysteiny.

Bardziej wiarygodnym testem może być ocena poziomu kwasu metylmalonowego (MMA) w moczu. Normalny poziom tego kwasu wynosi 0.08 do 0.56 mmol/L. MMA jest przekształcany do kwasu bursztynowego za pomocą aktywnego enzymu zależnego od witaminy B12. Podwyższony poziom MMA oznacza niedobór tej witaminy. Niewydolność nerek i zmniejszenie objętości wewnątrznaczyniowej mają jednak również wpływ na poziom tego kwasu. Test ten może być więc stosowany tylko w przypadku pewności co do prawidłowego funkcjonowania nerek.

Poziom B12 może być również pośrednio oceniony po pomiarze homocysteiny we krwi. Niepokojący powinien być poziom > 7 µmol/L. Wskaźnik ten zależy jednak również od innych czynników, w tym niskiego poziomu witaminy B6 i kwasu foliowego.

Niedokrwistość makrocytową związaną z niedoborem witaminy B12 możemy wykryć natomiast na podstawie morfologii krwi. Kluczowe są parametry MCV (średnia objętość krwinki czerwonej), a dokładnie wynik powyżej normy (ok. 95-150 fL) oraz przekroczony poziom MCH (średnia masa hemoglobiny, ok. 30-50 pg).

Szczególnym typem niedokrwistości, towarzyszącej chorobom przewlekłym, przebiegającej z prawidłowymi wartościami MCV (82-92 fL), jest niedokrwistość normocytarna. Konieczne jest wówczas wykonanie szczegółowej diagnostyki, w tym stężenia witaminy B12, żelaza czy ferrytyny.

Leczenie
Punktem wyjścia dietoterapii niedoboru witaminy B12 jest przede wszystkim odszukanie i usunięcie jego przyczyny. Najczęściej wina leży po stronie źle zbilansowanej diety i nieszczelnych jelit.

Konieczne jest wprowadzenie do diety produktów bogatych w witaminę B12. Dobrym źródłem są mięso (głównie czerwone i podroby), owoce morza, ryby, żółtka jaj i ekologiczny nabiał. Roślinne źródła witaminy B12 nie są najlepszą formą.

O tym, jak ułożyć dietę na redukcji pisałam tutaj. Zainteresowanych zapraszam do współpracy!

Osoba dorosła powinna spożywać 2.4μg witaminy B12. Warto jednak wiedzieć, że obróbka termiczna znacznie obniża jej ilość w pożywieniu. Badania wykazały, że poddanie produktu, który zawiera witaminę B12 gotowaniu czy smażeniu spowodowało spadek zawartości tej witaminy od około 23, aż do prawie 97% w zależności od rodzaju produktu, temperatury i czasu. Niektóre badania sugerują, że witamina B12 z mięsa i jaj nie jest aż tak dobrze przyswajalna, jak z nabiału i ryb. Jakość dostępnego powszechnie nabiału oraz ryb pozostawia obecnie jednak wiele do życzenia.

Prawdziwym problemem jest natomiast fatalny stan jelit, zaburzenia trawienia i wchłaniania, a nie niedobór witaminy samej w sobie. Priorytetem powinna być więc regeneracja jelit. To wymaga czasu i cierpliwości.

O roli jelit dla prawidłowego funkcjonowania organizmu i ich regeneracji pisałam tutaj.

Biorąc pod uwagę wszystkie aspekty, które mają wpływ na poziom witaminy B12 w organizmie, w tym ilość wapnia, cynku, kobaltu, białka i witaminy B12 w diecie, najrozsądniejszym rozwiązaniem wydaje się być suplementacja. Przynajmniej w perspektywie krótkoterminowej, jeżeli nasze wyniki nie są zadowalające.

W poważniejszych przypadkach (u osób z niedokrwistością złośliwą czy w chorobie Cronha) niedobór witaminy B12 leczy się wstrzykując domięśniowo 1000μg hydroksykobalaminy albo cyjanokobalaminy codziennie przez dwa tygodnie, a potem raz na dwa tygodnie przez 6 miesięcy. W ten sposób omija się przewód pokarmowy. Badania wskazują również na to, że dzienne spożycie 1000 albo 2000μg w formie suplementów diety przynosi podobny efekt.

W suplementach dietetycznych znajduje się zazwyczaj cyjanokobalamina, czyli nieaktywna forma, która jest uaktywniona w organizmie. Cyjanokobalamina jest produktem składającym się z kobalaminy i cyjaniny. Kobalamina produkowana jest przez bakterie, natomiast cyjaninę dodaje się w laboratorium, aby zwiększyć stabilność tego związku chemicznego. Aktywacja cyjanokobalaminy polega na usunięciu cyjaniny, która jest „odczepiana” od kobalaminy przez enzymy. Istnieją rzadkie przypadki wrodzonej niemożliwości produkcji enzymu, który odpowiedzialny jest za tą reakcję.

Jak pokazują badania, najmniejsza dawka cyjanokobalaminy konieczna do zaniknięcia łagodnej postaci niedoboru witaminy B12 wynosi więcej niż 100 dawek zalecanych do spożycia w diecie. Oznacza to, że dawka spożywana w postaci suplementów powinna wynosić przynajmniej 250μg. 

Lepszym rozwiązaniem jest stosowanie preparatów z metylokobalaminą. Podanie aktywnej formy pozwala na ominiecie szlaków aktywacji i tym samym nie naraża organizmu na utratę cennej energii. Pozostałą energię organizm może spożytkować na inne procesy metaboliczne, które poprawiają jakość życia i pozwalają nam pozostać w zdrowiu. Na dodatek metylkobalamina dostarcza organizmowi grup metylowych, które odgrywają rolę w różnych procesach biologicznych, ważnych dla ogólnego stanu zdrowia. Dawkę metylokobalaminy należy przyjmować codziennie, ponieważ nie magazynuje się ona w organizmie, a jest stale zużywana na potrzeby różnych procesów zachodzących w naszym organizmie. Skuteczna dawna dzienna metylokobalaminy wynosi od 500 do 2000µg.

Czy można przedawkować witaminę B12? Nie są znane przypadki spożycia toksycznych jej ilości. W celu zapobiegania niedoborom nie ma jednak potrzeby spożywania dawek większych niż 1000μg. Niektóre źródła podają, że duże spożycie witaminy B12 może powodować raka. Opublikowane badania naukowe nie potwierdzają jednak takiej tezy. Wręcz przeciwnie, niektóre badania sugerują, że witamina B12 może mieć korzystny wpływ na profilaktykę nowotworów piersi i jelita grubego. Inne badania, w których osoby spożywały przez okres kilku lat setki razy większą dawkę tej witaminy niż dzienne zalecenie, nie wykazały ani pozytywnego ani negatywnego wpływu tej witaminy na rozwój raka.

Znalazłam natomiast informacje, iż duże dawki witaminy B12 mogą sprzyjać rozwojowi trądziku lub zwiększyć jego nasilenie. Zależność ta powiązana jest z aktywnością drobnoustrojów bytujących w obrębie ludzkiej skóry. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj.

Polecam!

Moim zdaniem lepszym rozwiązaniem jest sięgnięcie po preparat z kompleksem witamin z grupy B, aby nie doprowadzić do nierównowagi ich poziomu w organizmie.

Od kilku miesięcy stosuję Super B-Complex z firmy Igennus. Poleciła mi go w czasie konsultacji Julia Cichaczewska. Ja jestem z niego bardzo zadowolona i polecam go swoim podopiecznym. Super B-Complex to zestaw synergistycznie działających 8 witamin z grupy B z dodatkiem witaminy C. Forma i dawka zastosowanych w nim składników sprawiają, że charakteryzuje się wysoką biodostępnością i skutecznością. Witaminy B6, B12 i folian, które są w tym preparacie w najaktywniejszej formie i w dawce, która zgodnie z badaniami naukowymi jest uznawana za skuteczną. Dodatkowo zawiera również witaminę C.

Przyjmuję codziennie 2 tabletki. Po jednej rano i wieczorem wraz z posiłkiem w celu zapewnienia efektywnego wchłaniania składników. Opakowanie wystarcza mi więc na 30 dni, gdyż zawiera 60 tabletek.

2 tabletki Super B-Complex zawierają:

  • 400 mcg Quatrefolic (aktywny folian) – 200% EU RDA
  • 20 mg witaminy B6 (fosforan pirydoksalu) – 1429% EU RDA
  • 900 mcg witaminy B12 (metylkobalamina) – 36000% EU RDA
  • 48 mg witaminy B3 (niacyna) – 300% EU RDA
  • 36 mg witaminy B5 (kwas pantotenowy) – 600% EU RDA
  • 20 mg witaminy B1 (hydrochlorek tiaminy) – 1818% EU RDA
  • 14 mg witaminy B2 (fosforan ryboflawiny) – 1000% EU RDA
  • 300 mcg witaminy B7 (biotyna) – 600% EU RDA
  • 160 mg witaminy C (kwas askorbinowy) – 200% EU RDA

Pozostałe składniki to: węglan wapnia, hydroksypropylmetylceluloza, kwas stearynowy, dwutlenek silikonu, stearynian magnezu, glycerol.

Warto zaznaczyć, że produkt nie zawiera drożdży, glutenu, mleka, soi, produktów GMO, sztucznych barwników i żadnych substancji smakowych. Może być więc stosowany u osób cierpiących na nietolerancje pokarmowe, zaburzenia wchłaniania i szczególnie wrażliwych na substancje toksyczne, w tym metale ciężkie.

Tutaj można sprawdzić certyfikaty jakości produktów firmy Igennus.

Firma Igennus ma w swojej ofercie również produkty na bazie ultraczystego kwasu eikozapentaenowego (EPA). W najbliższym czasie planuję również zakup preparatu Vegepa z olejem z wiesiołka (więcej tutaj). W dalszym ciągu zmagam się bowiem ze stanem zapalnym w organizmie, a dotychczasowe suplementy z kwasami omega-3 nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. 

Opakowanie kosztuje 49zł i można je zamówić m.in. poprzez stronę Naturopatia-Sanatum, wyłącznego importera produktów Igennus w Polsce (tutaj). Stronę prowadzi pani Izabella Dobrowolska, doktor nauk biologicznych, certyfikowany naturopata, homeopata i dietetyk, która sama zmaga się z problemami zdrowotnymi. Warto zajrzeć na jej bloga (zobacz tutaj).

Oczywiście, za kilka miesięcy (raz na pół roku wykonuję kompleksowe badania) sprawdzę poziom witaminy B12, homocysteiny oraz wykonam morfologię krwi i zdecyduję, co dalej.

Badaliście poziom witaminy B12? Jakie suplementy stosujecie?

Advertisements

10 thoughts on “Niedobór witaminy B12

  1. Pingback: Jak poradzić sobie z negatywnymi emocjami? | JOANNA HAŚNIK

  2. Joasiu, nie wspomniałaś o tym że niedobór witaminy B12 występuje też przy chorobie wrzodowej spowodowanej przez bakterie Helicobacter pylori. U mnie tak było. Zanim mnie zdiagnozowano minęło trochę czasu później antybiotyki i pół roku leków z inhibitorami pompy protonowej. Okropnie się po tym wszystkim czułam, bardzo często zdarzało mi się zemdleć. I nadal muszę trzymać dietę, ale nie tak łatwo to wszystko naprostować. Używam bardzo podobnego suplementu tylko mój ma kwas foliowy. Zamówiłam go na naturalna-medycyna.com.pl Muszę niedługo powtórzyć badania. Zobaczmy jak się sprawy mają po roku od diagnozy.

    • Pani Iwona,
      proponuję porozmawiać z lekarzem by przepisał Pani zastrzyki z B12. Najpierw dawka kumulacja, a potem podtrzymująca. Mój tata też miał ten problem w połączeniu z niedokrwistościa i teraz jest OK.

  3. Pingback: Powszechny niedobór witaminy D | JOANNA HAŚNIK

  4. ostatnio słyszałam w radiu,że ten cały LTT u 8 na 12 zdrowych osób wyjdzie dodatni….i komu tu wierzyć, dodam że mówił to lekarz chorób zakaźnych, a oni generalnie nie uznają chyba tych testów…tylko lekarze ILADS je uznają, i bädź tu mądrym…

  5. Jaosiu, mnie najbardziej zainteresował Twój wegetarianizm…. Co spowodowało, że wróciłaś do jedzenia mięsa? Jestem weganką kilka miesięcy i zastanawiam się czy to był dobry pomysł…. Jestem po wycięciu tarczycy spowodowanym Hashimoto i czymś jeszcze… I nie wiem czy mięso w tym momencie będzie w stanie mi przejść przez gardło…

  6. Kilka lat temu czytałem opracowanie, że B12 w tabletkach jest nieprzyswajana przez pacjentów. Jedyna poprawna formą prxyjmowania są injekcje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s