48-dniowy maraton

W minioną sobotę napisałam ostatni egzamin w sesji zimowej, z „Klinicznego Zarysu Chorób”. W najbliższych dniach powinnam otrzymać wyniki, ale jestem przekonana, że poszło mi całkiem nieźle. Mogę więc oficjalnie powiedzieć, że trzeci semestr studiów już za mną. I 48-dniowy maraton nauki również. Całe szczęście, bo jestem… wykończona.

Przemyślenia przy okazji nauki do egzaminu.

Czytaj dalej

Reklamy