Aktualna suplementacja

Zgodnie z obietnicą, dziś chciałam opisać Wam pokrótce, jak obecnie wygląda moja aktualna suplementacja. Niestety, nie wszystko jestem w stanie zmienić dietą, ani stylem życia.

Czytaj dalej

Reklamy

Plan działania

Od wizyty u doktora Andrzeja Banacha we Wrocławiu minął już miesiąc. O tym, dlaczego zdecydowałam się zwrócić o pomoc do nowego ginekologa, pisałam w artykule „Badania w Śląskich Laboratoriach Analitycznych”, w którym też przedstawiłam Wam wyniki zrobionych przez wizytą badań. Ostatnio otrzymałam również wyniki badań genetycznych, które opisałam w artykule „Mutacja genu MTHFR”. Informacje z obu tych artykułów są bardzo istotne w kontekście otrzymanych od ginekologa zaleceń, więc jeśli jeszcze ich nie czytaliście, zapraszam w pierwszej kolejności do lektury. Dziś chciałam Wam bowiem przedstawić pokrótce, jakie zalecenia otrzymałam od doktora Banacha. Czekałam z tym wpisem kilka tygodni, do wprowadzenia wszystkich leków i suplementów, aby móc też podzielić się swoimi pierwszymi odczuciami.

Czytaj dalej

Poszukiwań ciąg dalszy

Minimum dwa razy do roku funduję sobie pełny przegląd mojego stanu zdrowia i wykonuję duży pakiet badań krwi. Na podstawię wyników opracowuję nowy plan działania. Zazwyczaj zbiega się to w czasie z akcją profilaktyczną Laboratorium Medycznego „Diagnostyka”.

O obecnej kampanii pisałam w artykule „Odbuduj się na wiosnę”. Dla przypomnienia, w skład pakietu promocyjnego wchodzą: OB, morfologia krwi, glukoza, lipidogram (cholesterol całkowity, HDL, LDL, non-HDL, trójglicerydy), próby wątrobowe (ALT, AST, ALP, BIL, GGTP), kwas moczowy, ferrytyna, CRP, witamina D metabolit 25 (OH). Cena wszystkich 17 badań w ramach akcji jest obniżona o ponad 50% i wynosi 99 zł. Bony na badania można pobierać do 21.05.2018 r., ale realizować do 30 czerwca br. O tym, jak to zrobić, możecie przeczytać w podlinkowanym artykule.

Wszystkie osoby, które pobiorą bon i wykonają badania w ramach akcji do 21 maja mogą liczyć na 10% rabat na konsultację, a także pakiety zaleceń i diety. Pełną ofertę i cennik moich usług znajdziecie tutaj.

Czytaj dalej

Niedobór witaminy B12

Przez dobrych kilka lat byłam wegetarianką. Kochałam zwierzęta, miałam rybki, chomiki, myszoskoczki i ukochanego królika miniaturkę. Nie potrafiłam zabić nawet komara, dlatego z obozów harcerskich wracałam z masą ukąszeń na całym ciele (kilka razy ugryzł mnie również kleszcz, stąd zastanawiam się obecnie nad badaniami w kierunku boreliozy – Śląskie Laboratoria Analityczne mają promocję we wrześniu – zobaczcie tutaj). Marzyłam o tym, aby zostać weterynarzem. Jak więc mogłam jeść mięso? Zresztą swego czasu mój ojciec przyniósł do domu w worku dwa żywe króliki na święta Wielkanocne. Kiedy zobaczyłam, jak później trafiły na stół, postanowiłam, że nigdy więcej nie zjem mięsa. Nie wiedziałam, że powinnam w takim razie stosować odpowiednią suplementację witaminą B12. Tym bardziej, że borykałam się z różnymi problemami zdrowotnymi, w tym nadmiernym drżeniem rąk, częstymi bólami głowy czy krwawieniem z dziąseł. Robiono mi mnóstwo badań, które nie wykryły żadnych nieprawidłowości. Pamiętam, że moja mama mówiła zawsze lekarzom w czasie konsultacji, że unikam mięsa. Liczyła bowiem, że przemówią mi do rozsądku. Żadnemu się to nie udało, ale też ani jeden nie wspomniał, że mogę zmagać się z niedoborem witaminy B12. W okresie nauki w szkole podstawowej i gimnazjum często chorowałam. Zdarzało się, że w miesiącu zaliczyłam dwie kolejne kuracje antybiotykami. Niektórzy lekarze zalecali stosowanie probiotyków, większość jednak nie dawała takich zaleceń.

Czytaj dalej