odżywianie

Jak w domu

Kiedy dopadła mnie ostatnio kontuzja, kiedy musiałam zawiesić karnet na siłowni i pożegnać się ze sztangą na kilka tygodni, kiedy musiałam przełożyć swój debiut na zawodach i wylałam już morze łez, to co zrobiłam? Nie, nie poszłam na zakupy. Nie zamknęłam się w czterech ścianach. Pojechałam podnieść się na duchu do "Tu Lis Ma Norę… Czytaj dalej Jak w domu