Dieta 1800 kcal w insulinooporności/hiperinsulinemii / przykładowy jadłospis

Wpis z darmową, tygodniową dietą redukcyjną 1800 kcal do pobrania, który ukazał się tutaj, spotkał się z Waszym bardzo ciepłym przyjęciem. Postanowiłam więc przygotować dla Was kolejną propozycję 7-dniowej diety, również w wersji 1800 kcal, ale tym razem przeznaczonej dla osób borykających się insulinoopornością i/lub hiperinsulinemią.

Podobnie, jak poprzednio, wpis powstał we współpracy ze sklepem ze zdrową żywnością, suplementacją i probiotykami fitness-food.pl.

Czytaj dalej

Dieta redukcyjna 1800 kcal / przykładowy jadłospis

Od dłuższego czasu myślałam o przygotowaniu dla Was tygodniowego jadłospisu. Kiedy więc otrzymałam propozycję współpracy od sklepu ze zdrową żywnością, suplementacją i probiotykami fitness-food.pl, pomyślałam sobie, że to dobra okazja, by stworzyć dla Was darmową dietę do pobrania. Oparłam się na produktach, które sama używam na co dzień (lub ich odpowiednikach z innych firm), dostępnych w sklepie fitness-food.pl. W jadłospisie znajdziecie więc sporo posiłków, które znajdują się również w mojej codziennej diecie. Moim zdaniem dieta jest w miarę prosta i smaczna, ale ocenicie sami.

Czytaj dalej

Czy wiesz, ile jesz?

Do przygotowania indywidualnych planów dietetycznych i treningowych niezbędny jest szczegółowy wywiad. Tym samym w przypadku współpracy online zawsze proszę o wypełnienie ankiety – wywiadu żywieniowo-zdrowotnego. Po jej analizie przedstawiam plan działania. Ankieta jest szczegółowa, a jej wypełnienie dość czasochłonne, więc sporo osób woli umówić się bezpośrednio na rozmowę telefoniczną lub na Skype i wspólnie omówić punkt po punkcie wszystkie zagadnienia.

Ankietę możecie pobrać tutaj.

Wywiad trwa około 60 minut. W tej sytuacji proszę jedynie o przesłanie ewentualnych wyników badań i pomiarów ciała na adres e-mail.

Czytaj dalej

Węglowodany w diecie aktywnej kobiety

Pamiętacie moją serię artykułów o tym, jak ułożyć sobie dietę na redukcji, pisaną przede wszystkim z myślą o kobietach aktywnych? Dziś czas na jego kolejną część. Do lata pozostało jeszcze kilka miesięcy, więc mam nadzieję, że moje wpisy okażą się pomocne dla wszystkich kobiet (mężczyzn też :)) planujących redukcję wagi przed sezonem plażowym. Z głową. Bez efektu jo-jo. Bez głodzenia się. Bez popadania w skrajności.

Czytaj dalej

Owoce w diecie

W mojej diecie nigdy nie brakowało owoców. Pod każdą postacią. Zarówno świeżych jabłek czy bananów, które mama dawała mi do szkoły, soków z kartonika, ale i dżemów, które jadłam do kanapek na przemian z białym i żółtym serem, bo nigdy nie znosiłam szynki. Szczególnie latem potrafiłam zjeść codziennie z kilogram owoców. Z niecierpliwością czekałam na sezon na truskawki, maliny, jagody, arbuz czy czereśnie. Owoce traktowałam jako przekąski, jadłam je między „głównymi” posiłkami, a gdy zaczęłam trenować siłowo piłam zblendowane z białkiem w potreningowym shake’u. Nie ograniczałam się. Jadłam owoce rano, popołudniu i po kolacji, mimo zaleceń czytanych w kolorowych gazetach dla kobiet. Nie miałam żadnych problemów z wagą, więc nie zastanawiałam się, czy robię dobrze, czy źle. Zresztą mama od dziecka powtarzała mi, że owoce mają dużo witamin i trzeba je jeść. Z czasem jedynie zrezygnowałam z dżemów, soków, czy owoców z puszki, bo zaczęłam bardziej przykładać uwagę do tego, co jem i zrozumiałam, że lepiej sięgnąć po świeży owoc niż poddany obróbce, pozbawiony błonnika i z dodatkiem syropu fruktozowo-glukozowego.

owoce8
Nikt się nie oprze :)

Borówki – 8,0g węglowodanów/100g.

Czytaj dalej

Pierwszy miesiąc redukcji

W poniedziałek minęły cztery tygodnie, odkąd jestem oficjalnie na redukcji. Rano zrobiłam kontrolne, cotygodniowe pomiary. W sumie w miesiąc schudłam 4kg. W pasie ubyło mi 4cm, w obwodzie ramienia i klatki piersiowej mierzonej pod biustem po 2,5cm. Po cichu liczyłam, że uda mi się zgubić kilogram, może dwa. Nie nastawiałam się jednak na nic konkretnego, bo wiem, że w przypadku moich dolegliwości zdrowotnych redukcja wagi jest bardzo trudna. Możecie sobie wyobrazić więc, jaka jestem zadowolona i zmotywowana.

Zdjęcie sprzed tygodnia. Od soboty jestem konkretnie przeziębiona (od prawie roku nie chorowałam!). Sytuację opanowałam ogromnymi dawkami witaminy C, imbirem i rosołkiem, jedynie katar mnie męczy, więc odpuściłam swoje treningi. W każdym razie, może powiecie nie widać różnicy, ale zdjęciami sprzed miesiąca raczej się nie chwaliłam publicznie…

Chciałabym schudnąć jeszcze drugie 4kg i wrócić do swojej wagi sprzed roku. Nie spodziewam się, że dalej pójdzie tak łatwo i będę gubić kilogram w tydzień, ale jestem cierpliwa. W każdym razie, ostateczną decyzję jeszcze podejmę z czasem. Może wystarczą mi 2kg mniej, a może uznam, że konieczna jest większa redukcja. Wszystko zależy od tego, jak się będę czuła i czy będę zadowolona z tego, co widzę w lustrze. Nie chcę bowiem stracić moich mozolnie budowanych na treningu mięśni i zależy mi, aby zachować kobiece kształty. W rozmiarze 38.

Taką siebie lubię najbardziej :)

Czytaj dalej

Jak obliczyć zapotrzebowanie kaloryczne na redukcji?

Tegoroczne lato powoli odchodzi w zapomnienie. Dziś mamy pierwszy dzień astronomicznej jesieni.  Wróciliśmy do pracy, szkoły i na treningi. Siłownie znów są pełne klientów, którzy przez wakacje odpuścili systematyczną aktywność fizyczną, bez wyrzutów sumienia spędzali zamawiali gofry z bitą śmietaną nad morzem i teraz próbują zrzucić dodatkowe kilogramy.


Apropo siłowni, w Rudzie Śląskiej, gdzie mieszkam w przyszłym tygodniu otwiera się nowa siłowa „Smart Gym” (więcej tutaj). Karnet kosztuje tylko 49zł! W Zabrzu ta sama sieciówka funkcjonuje już od kilku miesięcy i powiem szczerze, jest to jedna z najlepszych siłowni, na jakich ćwiczyłam (druga otwarła się parę dni temu w Galerii Zabrzańskiej – więcej tutaj). Co najważniejsze, nie ma problemów z prowadzeniem treningów personalnych przez zewnętrznych trenerów, więc zapraszam serdecznie do współpracy osoby z Rudy Śląskiej, Zabrza i okolic :)

Czytaj dalej