zdrowie

Skierowanie do szpitala

Zjazd na uczelni za mną, kolokwia zaliczone, w poniedziałek i wtorek odpoczywam od nauki. Tak, tak, tylko w te dwa dni, później mam już rozpisany cały plan działania na najbliższe cztery tygodnie. Muszę ogarnąć notatki z wykładów do egzaminów z anatomii, fizjologii i biochemii (sic!) i przygotować się do pięciu kolokwiów, w tym z fizjologii… Czytaj dalej Skierowanie do szpitala

zdrowie

Światełko w tunelu

W ciągu ostatnich miesięcy nie raz miałam ochotę pójść do apteki i wykupić zapas tabletek antykoncepcyjnych. W domu mam cały plik recept przepisanych przez ginekologów, u których byłam od momentu odstawienia Novynette, a więc od ponad półtora roku. Większość pewnie już się przeterminowała, ale nową mogłabym załatwić w jeden dzień. Lekarz rodzinny bez problemu przepisałby… Czytaj dalej Światełko w tunelu

zdrowie

Ciąg dalszy nastąpi…

Przede wszystkim chciałam bardzo podziękować wszystkim Wam, że jesteście. Że po ostatnim wpisie daliście mi tyle siły, by nie poddawać się i walczyć o swoje zdrowie i marzenia. Jak to mówią, prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Choć w bogactwie, a raczej w moim wypadku sukcesie też musiałam już kiedyś zweryfikować listę przyjaciół. Mam nadzieję,… Czytaj dalej Ciąg dalszy nastąpi…

zdrowie

W rozsypce

Jubileuszowy, setny wpis. Powinien być radosny i pozytywny. Powinien, bo niestety, ale nie będzie taki. Nie wstałam w końcu w przysiadzie ze 100-kilogramową sztangą. Nie odważyłam się podjąć ważnych życiowych decyzji. Nie spłaciłam kredytu z wygranych w Totolotka pieniędzy. Nie kupiłam domu za miastem. Jedno z niewielu uśmiechniętych zdjęć. Ostatnie tygodnie to głównie badania, wizyty u lekarzy,… Czytaj dalej W rozsypce