Trening dla początkujących #1 – korekcja

Już za kilka dni 1. stycznia. Nowy rok. Data, jak wiele w kalendarzu, a jednak dla naszej podświadomości przełomowa. To właśnie z nadejściem nowego roku wielu z Was postanowi, że w końcu przejdzie na dietę i zacznie chodzić na siłownię. Mam nadzieję, że na słowach się nie skończy i faktycznie zawalczycie o lepszą wersję samych siebie. Bez wymówek, że brakuje czasu, bo moim zdaniem wszystko jest kwestią dobrej organizacji. Przewlekła choroba, jak w moim wypadku Hashimoto i insulinnooporność, czy problemy z plecami i kolanami też nie są przeszkodą, bo dobry trener personalny wie, co w tych wypadkach można robić, a czego trzeba unikać.

Czytaj dalej

Jak ułożyć sobie dietę na redukcji?

Nie lubię słowa dieta, bo kojarzy się negatywnie z odmawianiem sobie jedzenia, głodowaniem i powrotem utraconych kilogramów z nawiązką. Wolę zdrowe, racjonalne odżywianie oparte na nieprzetworzonych produktach.

Osobiście jem teraz dość intuicyjnie i już nie liczę makroskładników, ale na początku zmiany stylu odżywiania warto zwrócić uwagę, by nie przekraczać swojego dziennego zapotrzebowania. Często jest tak, że takim swego rodzaju „efektem ubocznym” lepszych wyborów żywieniowych jest redukcja wagi, ale lepiej na początku dmuchać na zimne i mieć wszystko pod kontrolą.

Chciałam Wam więc dzisiaj przedstawić w kilku krokach, jak samodzielnie ułożyć sobie dietę na redukcji. Każdy organizm jest inny, a my znamy się najlepiej, więc myślę, że opierając się na kilku zasadach można samodzielnie wybrać dla siebie najlepsze rozwiązania. Czasami na zasadzie prób i błędów. Nie zastąpi to oczywiście konsultacji u fachowego dietetyka, choć takich jest na prawdę niewielu… Gdybym teraz miała do któregoś się wybrać, to myślę, że byłaby to Iwona Wierzbicka „Ajwen”. Niestety, cena mnie odstrasza, więc czytam teraz namiętnie jej bloga, oglądam filmy i webinaria. Szkolenia w tym roku odpadają, bo realizuję plan „Spłać w rok kredyt i pozbądź się największego stresora” :D

Przypominam też, że całkiem niedawno pisałam już tekst o zasadach racjonalnego odchudzania „Aby schudnąć, trzeba jeść”.

Czytaj dalej

Tym razem się uda!

Nowy Rok. Dla wielu magiczna data. Moment przełomowy, od którego postanawiamy przewrócić całkowicie swoje życie do góry nogami. Rzucić palenie, zmienić pracę na lepiej płatną, wyprowadzić się od rodziców i żyć na własny rachunek, spłacić w końcu kartę kredytową do kosza. Na siłowni pewnie znów będą tłumy, ale w końcówce stycznia znów wszystko wróci do normy. Motywacja do zrzucenia nadprogramowych kilogramów najczęściej trwa dwa, maksymalnie trzy tygodnie. Od razu chcielibyśmy bowiem stracić 10 cm w biodrach, przebiec maraton, a na karnawałowej imprezie wyglądać, jak milion dolarów. Niestety, jest to możliwe tylko w bajkach i kolorowych pismach dla kobiet, które czasem wpadają mi do ręki. Tutaj potrzeba czasu, ale i ciężkiej pracy. Wprowadzaj więc zmiany powoli! Stawiaj przed sobą małe cele. Łatwiej będzie je zrealizować! Nie planuj tego, co zrobisz za pół roku. Pomyśl o tym, co będzie się działo dzisiaj!

Czytaj dalej