Depresja – rola jelit i suplementacji

Powrót do zdrowia to zdecydowanie mój priorytet. Nie ma jednak czego ukrywać, w moim wypadku choruje nie tylko ciało, ale i dusza. Myślę, że najgorsze już za mną, ale każdy dzień jest dla mnie nie lada wyzwaniem. Jednego dnia jestem szczęśliwa. Potrafię cieszyć się z każdej najdrobniejszej rzeczy. Wydaje mi się, że mogę przenosić góry. Tymczasem, dzień później nic nie ma dla mnie sensu, a rano wstaję z łóżka tylko z poczucia obowiązku.

Czytaj dalej

Wielopoziomowy rozpiździel

Nawet nie wiem, kiedy minęły ostatnie dwa tygodnie. Sporo się u mnie dzieje. Dobrego i złego. Wylałam wiele łez. Zepsuł mi się komputer i musiałam kupić nowy. Dzisiaj okulary, ale na szczęście udało się je uratować.Rozdrapałam parę bolesnych ran. Nie przespałam dobrych kilka nocy ze stresu i zmęczenia. Na szczęścia w poniedziałek i wtorek miałam wolne, więc udało mi się chociaż trochę zregenerować. Nie zmienia to faktu, że muszę w końcu spiąć pośladki i z taką samą determinacją, jak o swoje zdrowie, powalczyć o inne aspekty swojego życia. Jeśli nie postawię wszystkiego na jedną kartę, to dalej będę tkwiła w tym marazmie, w którym jestem.

Jeśli chodzi o moje zdrowie, czuję natomiast, że jestem na dobrej drodze. W ostatnich dniach otrzymałam kolejną dawkę motywacji oraz sporo cennych wskazówek i zaleceń, dzięki którym wprowadziłam kilka zmian, zarówno w żywieniu, leczeniu, suplementacji, jak i w treningu. Gdybym tylko miała większe możliwości finansowe, to mogłabym być jeszcze bliżej celu. Na polską służbę zdrowia niestety nie mam co liczyć.

Czytaj dalej

Trening dla początkujących #1 – korekcja

Już za kilka dni 1. stycznia. Nowy rok. Data, jak wiele w kalendarzu, a jednak dla naszej podświadomości przełomowa. To właśnie z nadejściem nowego roku wielu z Was postanowi, że w końcu przejdzie na dietę i zacznie chodzić na siłownię. Mam nadzieję, że na słowach się nie skończy i faktycznie zawalczycie o lepszą wersję samych siebie. Bez wymówek, że brakuje czasu, bo moim zdaniem wszystko jest kwestią dobrej organizacji. Przewlekła choroba, jak w moim wypadku Hashimoto i insulinnooporność, czy problemy z plecami i kolanami też nie są przeszkodą, bo dobry trener personalny wie, co w tych wypadkach można robić, a czego trzeba unikać.

Czytaj dalej

Nie zwalniam tempa!

Codziennie wstaję o godz. 6, a kładę się spać przed północą. Czasami nie mam siły na nic. W piątek wieczorem rzucam torbę na łóżko i z miejsca zasypiam, a w sobotę, gdy dzwoni budzik na trening, najpierw pół godziny zastanawiam się nad sensem życia :D

Mój kalendarz nawet w weekend jest wypełniony obowiązkami. Nie pamiętam, kiedy nie miałam nic do zrobienia. Odhaczam tylko wykonane zadania i wciąż dopisuję nowe, a spotkania ze znajomymi przekładam na długi weekend majowy, kiedy będę miała (mam nadzieję) chwilkę wytchnienia.

Mimo to, dawno nie byłam tak nakręcona. Nie miałam w sobie tyle wewnętrznej energii i entuzjazmu. Ale i nieco lęku, bo jestem odpowiedzialna już nie tylko za siebie, ale i za innych. Zgadza się, pracuję jako trener personalny!

Czytaj dalej