odżywianie

Nie ma obiadu bez… zupy!

Kiedy byłam małym dzieckiem ze względu na skazę białkową nie mogłam pić mleka. Mama karmiła mnie więc przecieranymi zupami. Wtedy nie było bowiem jeszcze słoiczków z Gerbera. Jak to na typowo śląski dom przystało, mama na co dzień gotowała zupy dla pozostałych domowników, a moją porcję dodatkowo miksowała więc na krem. Zazwyczaj były to zupy warzywne: marchewkowe, kalafiorowe,… Czytaj dalej Nie ma obiadu bez… zupy!

odżywianie

Niebiańska rozkosz

Piekłam już różne bardzo dobre ciasta. Serniki, brownie, czy muffinki. Wszystkie smakowały zarówno mi, jak i domownikom. Jednak moja ostatnia tarta kokosowa to absolutnie najlepszy deser, jaki kiedykolwiek zrobiłam. Ciasto jest "mokre" i rozpływa się w ustach. I co najważniejsze, mogę je jeść, gdyż oparte jest wyłącznie na kokosowych produktach (więcej o nich tutaj). Tartę… Czytaj dalej Niebiańska rozkosz

odżywianie

Kokosowe szaleństwo

Dla wielu osób, które muszą przejść na protokół autoimmunologiczny (dieta dla osób z chorobami tarczycy) prawdziwym wyzwaniem jest rezygnacja z płatków owsianych, mąk, orzechów, czy też mleka. Tymczasem, okazuje się, że spokojnie możemy to wszystko zastąpić dozwolonym kokosem i wszystkimi jego pochodnymi, a więc wiórkami, płatkami, olejem, mlekiem, wodą, czy też mąką kokosową, z których… Czytaj dalej Kokosowe szaleństwo

odżywianie

Brownie z batatów

Trzymam dietę, ale też mam chwilę słabości i ochotę na coś dobrego. A konkretnie na ciasto. Na protokole autoimmunologicznym niewiele mogę jeść, więc żadne serniki, makowce, czy kawałki tortu nie wchodzą w grę. Robiłam już sernik proteinowy (czekam na weekend i najlepsze wrocławskie ciasto proteinowe :D), jaglany jabłecznik, czy też muffinki. Miałam jednak ochotę na… Czytaj dalej Brownie z batatów