Lactobacillus rhamnosus GG – billions of reasons to smile

Bardzo często pytacie mnie w komentarzach lub w wiadomościach prywatnych o godne polecenia probiotyki. Dziś chciałam opowiedzieć Wam o właściwościach jednego ze szczepów bakterii, mianowicie Lactobacillus rhamnosus GG i polecić jeden z zawierających go produktów dostępnych na polskim rynku. Szczepem Lactobacillus rhamnosus GG warto zainteresować się m.in. w czasie antybiotykoterapii, czy biegunki podróżnych, w przypadku Atopowego Zapalenia Skóry, w Zespole Jelita Drażliwego czy nawet w kontekście otyłości i profilaktyki nowotworów.

Czytaj dalej

Reklamy

Aktualna suplementacja

Zgodnie z obietnicą, dziś chciałam opisać Wam pokrótce, jak obecnie wygląda moja aktualna suplementacja. Niestety, nie wszystko jestem w stanie zmienić dietą, ani stylem życia.

Czytaj dalej

Sanprobi – probiotyki dopasowane do Twoich potrzeb

Wakacje to doskonały okres na zmianę stylu życia. Choć wprowadzanie każdej zmiany przynosi początkowo trudności, to dokonywanie wyborów w zgodzie z własnymi potrzebami sprawi, że motywacja będzie zawsze z Tobą. Ważny jest efekt, czyli zgrabna sylwetka, ale najważniejszy zdrowy organizm. Okazuje się, że żadna nawet najbardziej rygorystyczna dieta nie zdziała tyle co trwała zmiana nawyków żywieniowych. Pełnowartościowa – niskoprzetworzona żywność, posiłki bogate w błonnik, składniki mineralne i niezbędne dla zdrowia witaminy, a ubogie w białą mąkę, tłuszcze nienasycone trans i cukry proste w połączeniu z konsekwentnie podejmowaną aktywnością fizyczną umiarkowanego stopnia potrafią przynieść zadowalający i trwały efekt.

Czytaj dalej

Probiotyki – dozwolony doping / konkurs Sanprobi

„Więcej maratonów jest wygrywanych lub przegrywanych w przewoźnych toaletach niż za stołem.”
Bill Rodgers, maratończyk.

Na sukces sportowy składa się obecnie wiele czynników. Sam talent już nie wystarczy. Konieczna jest ciężka praca na treningach, właściwa regeneracja, opieka sztabu ludzi, w tym trenera, fizjoterapeuty i lekarza, zbilansowana dieta ułożona przez dietetyka, a także odpowiednia suplementacja. Nie tylko zawodowcy dbają jednak o szczegóły. Również amatorzy chcą osiągać coraz lepsze wyniki.

Czytaj dalej

Zdrowe jelita – mój priorytet

Przez wiele lat mocno obciążałam pracę swoich jelit, które ostatecznie zbuntowały się przeciwko mnie, stały się nieszczelne, pojawiła się dysbioza, czyli przerost groźnych bakterii, kilkukrotnie cierpiałam na nieswoiste zapalenia żołądka i jelita cienkiego (lekarz zdiagnozował Zespół Jelita Drażliwego, bo tak mu było najwygodniej), co w dużej mierze przyczyniło się do wywołania w moim organizmie autoagresji – choroby Hashimoto i wielu innych dolegliwości, których nigdy nie wiązałam ze złą pracą jelit, jak na przykład notoryczne przeziębienia.

Wszystkie choroby zaczynają się w jelitach.
Hipokrates

Na szczęście w porę się obudziłam. Cały czas rozwijam swoją wiedzę, by lepiej poznać tajniki swojego organizmu i doprowadzić swoje będące, jak sito jelita do stanu równowagi. Chcąc bowiem cofnąć objawy Hashimoto i powstrzymać rozwój choroby, a także uzdrowić swoje ciało, priorytetem jest wyleczenie jelit. W porównaniu do ubiegłego roku, kiedy to tutaj pisałam już o mojej walce o zdrowe jelita, moja wiedza bardzo się pogłębiła. Postanowiłam więc podzielić się moimi doświadczeniami i zainspirować Was do walki o swoje zdrowie.

Nie jesteś tym, co jesz, a tym, co strawisz i wchłoniesz.
Amy Myers

Czytaj dalej

Wydaj wojnę chorobie!

Średnio raz w miesiącu jestem chora. Przeziębienie, grypa albo angina. Czasami jedno za drugim. Zdarzało mi się mieć najpierw anginę, potem grypę i znów anginę. Katar mam non stop! Nieważne, czy jest sroga zima i marznę na przystanku w oczekiwaniu na autobus, czy jestem na wakacjach w ciepłych krajach, a temperatura sięga 40 stopni.
Czytaj dalej

Jelita, czyli drugi mózg organizmu

Ostatnie tygodnie w dużym stopniu przewartościowały moje życie. Moi rodzice śmieją się, że najchętniej wyprowadziłabym się teraz na wieś, hodowała kury, krowy, gotowała obiady, piekła ciasta i robiła przetwory na zimę. Żyła na spokojnie, bez stresu. To prawda, bo tego w sumie najbardziej mi teraz potrzeba…

W ostatnich moich badaniach wyszło, co jest przyczyną wszystkich moich nieszczęść, braku efektów treningu i dolegliwości. Puzzle ułożyły się w końcu jedną całość. Jestem jeszcze w trakcie dalszej diagnostyki i jak już będę miała wszystkie potrzebne informacje, na pewno napiszę coś na ten temat. Nie jestem pewnie jedyną osobą z tym problemem, a mało się o tym mówi. Dlatego naprawdę badajcie się systematycznie (więcej tutaj). Może gdybym wcześniej zrobiła te wszystkie badania (hormony), nie straciłabym roku treningów.

W każdym razie, o domku z ogrodem w górach mogę sobie teraz tylko pomarzyć. Postanowiłam więc konkretnie zadbać o swoje zdrowie, aby maksymalnie zmniejszyć wszelkie dolegliwości, z którymi się zmagam. W naturalny sposób. Dzięki temu, co znajdzie się na moim talerzu. Przeczytałam w ostatnim czasie mnóstwo wartościowych artykułów i powoli wdrażam cenne wskazówki w życie. Zamówiłam również kilka suplementów, które przydadzą się na początek, w fazie uderzeniowej. Wkrótce napiszę o nich więcej.

Na razie jednak kilka słów o jelitach, od których zależy w dużej mierze nasze zdrowie i samopoczucie oraz naturalnych sposobach poprawy ich kondycji!
Czytaj dalej