lifestyle

Nic na siłę

Żona wykupiła u mnie treningi dla męża, ostatecznie ćwiczyłam z żoną. To żona chciała, żeby jej mąż zaczął się ruszać, ale on wcale nie czuł takiej potrzeby. Przyszedł na jeden trening, potem miał "zakwasy", dziecko zachorowało, musiał zostać dłużej w pracy. Ostatecznie zapytałam go, czy ma ochotę trenować. Odpowiedział zgodnie z prawdą, że żona go… Czytaj dalej Nic na siłę

psychologia

Bądź dla siebie dobra!

Nie ma co ukrywać, to nie jest mój czas. Pisałam o wszystkim w poprzednim wpiście (Zażegnany) kryzys. O ile opanowałam kryzys w terapii, pozbyłam się negatywnych emocji, poukładałam sobie pewne kwestie w głowie i w miarę odzyskałam spokój wewnętrzny, to mój organizm jest w fatalnym stanie. Kiepska odporność, pogorszenie pracy tarczycy, wyższe TSH, niskie fT4… Czytaj dalej Bądź dla siebie dobra!

lifestyle

It’s my time!

Obudziłam się dziś przed szóstą. Krople deszczu uderzające o szyby wyrwały mnie ze snu. Nie musiałam jeszcze wstawać, budzik miał zadzwonić dopiero za godzinę. Przeciągnęłam się, westchnęłam i uśmiechając się do siebie pomyślałam, że jestem... szczęśliwa. Tak, tak po prostu szczęśliwa. Nie wiem, czy kiedykolwiek się tak już czułam, bo też nigdy wcześniej nie byłam… Czytaj dalej It’s my time!