„U Gwoździkowej”

Zazwyczaj tak ustawiam sobie plan tygodnia, że w środy pracuję w domu. Do południa siedzę przy komputerze w piżamie, nadrabiam zaległości związane z Górnikiem lub blogiem, rozpisuję plany treningowe i diety. Jeśli nie jestem chora (jak dziś :() i nie mam żadnego klienta na siłowni, popołudniu jadę natomiast na basen i saunę do Aquadromu na Halembie (dzielnica Rudy Śląskiej) i wpadam na zakupy do mojego ulubionego sklepu zielarsko-medycznego „U Gwoździkowej”.

IMG_4404

Jakiś rok temu idąc na basen całkiem przypadkowo trafiłam na ten sklep i… przepadłam. Pamiętam, że spędziłam tam wówczas z dwie godziny, oglądając wszystko dokładnie, wydając z 300zł i wychodząc z całą torbą zakupów. Do Aquadromu nie zdążyłam już pójść. Wypieki na twarzy miałam jednak tak samo duże, jak po saunie.

IMG_4303

Byłam po prostu zachwycona asortymentem tego sklepu. W tym czasie rozpoczynałam bowiem walkę ze swoimi chorobami i znalazłam tam praktycznie wszystko to, czego potrzebowałam, a nawet więcej. Strasznie nie lubię bowiem kupować w sklepach internetowych i czekać na przesyłkę, a tam mam wszystko na wyciągnięcie ręki.

IMG_4356

Od tego czasu minimum raz w tygodniu wpadam do „Gwoździkowej” na zakupy. Powiem szczerze, żadne buszowanie po galeriach handlowych nie sprawia mi podobnej przyjemności. Poza panie pracujące w sklepie są bardzo uprzejme, znają już wszystkie moje dolegliwości i zawsze pytają, jak się czuję. To strasznie fajne uczucie.

IMG_4301

Poza tym panie zawsze doradzają mi takie produkty, które mi pomagają. Mają ogromną wiedzę. Jedynie mój portfel jest mniej zadowolony, bo za każdym razem kusi mnie coś nowego, czego nie planowałam kupić.

IMG_4320

Dzisiaj chciałam Wam więc pokazać pokrótce, co możecie kupić „U Gwoździkowej”. Już niedługo święta, a tam na pewno znajdziecie idealne prezenty dla Waszych najbliższych!

Czytaj dalej