odżywianie

Żadnych odstępstw, czyli zmiany w mojej diecie

Cóż, nie jestem idealna... Zdarzyło mi się pójść do restauracji YO w Katowicach i zjeść tradycyjne danie z Hiroshimy, czyli okonomiyaki. W Zielonej Górze na mistrzostwach Polski zmuszona byłam jeść ser typu włoskiego z Biedronki, bo brakowało mi białka w posiłkach, a nie miałam parowaru, by robić sobie kurczaki. Czasami (albo i częściej), gdy się… Czytaj dalej Żadnych odstępstw, czyli zmiany w mojej diecie