48-dniowy maraton

W minioną sobotę napisałam ostatni egzamin w sesji zimowej, z „Klinicznego Zarysu Chorób”. W najbliższych dniach powinnam otrzymać wyniki, ale jestem przekonana, że poszło mi całkiem nieźle. Mogę więc oficjalnie powiedzieć, że trzeci semestr studiów już za mną. I 48-dniowy maraton nauki również. Całe szczęście, bo jestem… wykończona.

Przemyślenia przy okazji nauki do egzaminu.

Czytaj dalej

Reklamy

Pierwszy rok studiów

Od dwóch tygodni, codziennie obiecuję sobie, że w końcu usiądę do pisania nowego artykułu. Aż mi wstyd, że tak długo się tutaj nie odzywałam. Po zakończeniu sesji nie miałam jednak ani jednego dnia wolnego. Od razu wpadłam w wir nadrabiania zaległości w pracy. Do tego rozpoczęłam praktyki w szpitalu. W ten weekend na szczęście w końcu udało mi się znaleźć chwilę, by napisać o tym, co w ostatnim czasie było priorytetem na liście moich obowiązków, a więc studiach i pierwszym roku, który już oficjalnie za mną. Chciałam zostawić ten temat na później, ale sporo osób pisze do mnie z pytaniami, czy polecam swoją szkołę, czy jestem zadowolona z poziomu nauczania i nie żałuję decyzji o podjęciu studiów. Może więc moja opinia będzie pomocna dla osób, które jeszcze zastanawiają się nad swoją przyszłością.

Czytaj dalej