odżywianie

Nie ma obiadu bez… zupy!

Kiedy byłam małym dzieckiem ze względu na skazę białkową nie mogłam pić mleka. Mama karmiła mnie więc przecieranymi zupami. Wtedy nie było bowiem jeszcze słoiczków z Gerbera. Jak to na typowo śląski dom przystało, mama na co dzień gotowała zupy dla pozostałych domowników, a moją porcję dodatkowo miksowała więc na krem. Zazwyczaj były to zupy warzywne: marchewkowe, kalafiorowe,… Czytaj dalej Nie ma obiadu bez… zupy!

lifestyle

Tym razem się uda!

Nowy Rok. Dla wielu magiczna data. Moment przełomowy, od którego postanawiamy przewrócić całkowicie swoje życie do góry nogami. Rzucić palenie, zmienić pracę na lepiej płatną, wyprowadzić się od rodziców i żyć na własny rachunek, spłacić w końcu kartę kredytową do kosza. Na siłowni pewnie znów będą tłumy, ale w końcówce stycznia znów wszystko wróci do… Czytaj dalej Tym razem się uda!

odżywianie

Jak w domu

Kiedy dopadła mnie ostatnio kontuzja, kiedy musiałam zawiesić karnet na siłowni i pożegnać się ze sztangą na kilka tygodni, kiedy musiałam przełożyć swój debiut na zawodach i wylałam już morze łez, to co zrobiłam? Nie, nie poszłam na zakupy. Nie zamknęłam się w czterech ścianach. Pojechałam podnieść się na duchu do "Tu Lis Ma Norę… Czytaj dalej Jak w domu