Aktualna suplementacja

Zgodnie z obietnicą, dziś chciałam opisać Wam pokrótce, jak obecnie wygląda moja aktualna suplementacja. Niestety, nie wszystko jestem w stanie zmienić dietą, ani stylem życia.

Czytaj dalej

Reklamy

Niedobór witaminy B12

Przez dobrych kilka lat byłam wegetarianką. Kochałam zwierzęta, miałam rybki, chomiki, myszoskoczki i ukochanego królika miniaturkę. Nie potrafiłam zabić nawet komara, dlatego z obozów harcerskich wracałam z masą ukąszeń na całym ciele (kilka razy ugryzł mnie również kleszcz, stąd zastanawiam się obecnie nad badaniami w kierunku boreliozy – Śląskie Laboratoria Analityczne mają promocję we wrześniu – zobaczcie tutaj). Marzyłam o tym, aby zostać weterynarzem. Jak więc mogłam jeść mięso? Zresztą swego czasu mój ojciec przyniósł do domu w worku dwa żywe króliki na święta Wielkanocne. Kiedy zobaczyłam, jak później trafiły na stół, postanowiłam, że nigdy więcej nie zjem mięsa. Nie wiedziałam, że powinnam w takim razie stosować odpowiednią suplementację witaminą B12. Tym bardziej, że borykałam się z różnymi problemami zdrowotnymi, w tym nadmiernym drżeniem rąk, częstymi bólami głowy czy krwawieniem z dziąseł. Robiono mi mnóstwo badań, które nie wykryły żadnych nieprawidłowości. Pamiętam, że moja mama mówiła zawsze lekarzom w czasie konsultacji, że unikam mięsa. Liczyła bowiem, że przemówią mi do rozsądku. Żadnemu się to nie udało, ale też ani jeden nie wspomniał, że mogę zmagać się z niedoborem witaminy B12. W okresie nauki w szkole podstawowej i gimnazjum często chorowałam. Zdarzało się, że w miesiącu zaliczyłam dwie kolejne kuracje antybiotykami. Niektórzy lekarze zalecali stosowanie probiotyków, większość jednak nie dawała takich zaleceń.

Czytaj dalej

Zaburzenia metylacji

Odkąd rozpoznano u mnie prawie 2 lata temu Hashimoto i niedoczynność tarczycy, a później PCOS, insulinooporność, hipoglikemię, nieszczelne jelita i wypalanie nadnerczy, nie ma dnia, abym nie czytała jakiejś książki, czasopisma, czy artykułu w Internecie na temat zdrowia, odżywiania, suplementacji, czy treningu. Wiele razy natknęłam się na słowo „metylacja”. Dopiero jednak konsultacja z Moniką Skuzą z bloga „Tłuste życie”, która zaproponowała mi dietę mającą m.in. na celu właśnie poprawę metylacji, spowodowała, że bardziej zainteresowałam się tym tematem. O metylacji czytałam również w jednym z numerów „Food Forum”, ale tak naprawdę to ostatni webinar Iwony „Ajwen Wierzbickiej uświadomił mi tak naprawdę jej znaczenie.

web2
Webinar można już zobaczyć na stronie Ajwen.tv.

Czytaj dalej