Inofem, czyli hormony w harmonii

Od dłuższego czasu moja suplementacja ograniczona jest do kilku produktów, w tym dawki podtrzymującej witaminy D3, witaminy E zaleconej przez moją panią endokrynolog, magnezu (choć często o nim zapominam) i kwasów omega-3. Dbam o wartości odżywcze mojej diety na co dzień i zdecydowanie bardziej wolę sięgnąć chociażby teraz po owoce i warzywa, niż po witaminę C w proszku.

Mimo to, zdecydowałam się rozpocząć roczną kurację preparatem Inofem. Już od dawna czytałam o nim na grupach wsparcia dla kobiet zmagających się z Zespołem Policystycznych Jajników, ale zainteresowałam się nim dopiero ostatnio. Joanna, znajoma z Krakowa, która ma ogromną wiedzę dietetyczną i medyczną zadzwoniła do mnie po moim wyjściu ze szpitala i poleciła właśnie Inofem w kontekście leczenie PCOS i wtórnego braku miesiączki. W środowisku lekarskim, w którym się obraca ma bowiem bardzo dobre opinie.  Zaczęłam o nim czytać więcej i stwierdziłam, że faktycznie w moim wypadku warto spróbować. Tym samym zwróciłam się do firmy „Establo Pharma”, produkującej Inofem z propozycją współpracy i w ostatnim czasie otrzymałam przesyłkę z rocznym zapasem suplementu.

Inofem to nowoczesny suplement diety przebadany klinicznie. Preparat został opracowany w oparciu o nowoczesną technologię, gwarantującą najwyższą jakość produktu.

Czytaj dalej

Reklamy

Trenuj, ale z głową!

Nigdy nie przepadałam za lekcjami wychowania fizycznego w szkole. Test Coopera był dla mnie nie lada wyzwaniem. Nie trafiałam też nigdy do kosza za trzy punkty. Poranna rozgrzewka i karne pompki to moje najgorsze wspomnienia z obozów harcerskich. Nosiłam okulary. Lekarze straszyli mnie, że nadmierny wysiłek fizyczny może spowodować odklejenie się siatkówki w oczach, więc go unikałam. Ze względu na starszego brata piłkarza interesowałam się jednak sportem. Chodziłam na mecze piłkarskie, koszykówkę, na żużel. Kibicowałam Adamowi Małyszowi (nawet po każdym konkursie pisałam rymowanki, które kilka razy publikowane w gazetach, ale to historia na inny artykuł), byłam na kilku konkursach w Zakopanem. Dzień zaczynałam natomiast od lektury katowickiego „Sportu”. Mam chyba z trzy szafy archiwalnych wydań.

Czytaj dalej

Fuel Your Ambition! Konkurs!

Jakiś czas temu otrzymałam od firmy MyProtein, brytyjskiego producenta odżywek, który powoli wchodzi na polski rynek propozycję przetestowania jego produktów. Ucieszyłam się, że mój blog został dostrzeżony i doceniony. Przeglądnęłam więc stronę MyProtein.com, poczytałam o historii firmy, sprawdziłam ofertę sklepu i zgodziłam się. Filozofia „Fuel Your Ambition” wyjątkowo przypadła mi do gustu! Poza tym akurat byłam w potrzebie zakupienia kilku produktów. Na zdrowie wydałam ostatnio sporo pieniędzy, więc tym bardziej nie zastanawiałam się zbyt długo.

Pan Szymon, który kontaktował się ze mną zaproponował, abym wybrała sobie produkty do testowania. Nie spodziewałam się jednak, że dostanę wszystko, a raczej jedną, dwie rzeczy. Paczka, jaka do mnie przyszła sprawiła mi więc ogromną radość, bo już nie pamiętam, kiedy ostatnio ktoś sprawił mi prezent.

Co dostałam?

Czytaj dalej