Coffee time!

Kawa. Pić czy nie pić? To pytanie często zadają sobie osoby, które chcą zrzucić parę kilogramów czy też po prostu chcą odżywiać się zdrowo. Jedni mówią, że można pić, inni, że nie.

Ja codziennie piję kawę, czasami nawet dwa kubki. Bez mleka i bez cukru. I właśnie taki napar Wam polecam z kilku powodów.

Dla zdrowia
Kawa ma sporo właściwości prozdrowotnych. Co ciekawe badania wykazały, że u osób, w przypadku których nie występowały żadne inne negatywne zachowania, jak palenie papierosów, picie kawy zmniejszyło śmiertelność o kilkanaście procent.

Kawa zmniejsza również ryzyko zachorowania na cukrzycę typu II i obniża ryzyko chorób serca. Fakt, podnosi ciśnienie, ale to działanie krótkotrwałe. Poza tym kawa zawiera, podobnie jak herbata polifenole, które zwiększają wrażliwość insulinową.

W kawie znajdują się przeciwutleniacze: kwas kawowy i chlorogenowy, które zmniejszają ryzyko zachowania na raka, szczególnie raka płuc, prostaty, piersi, macicy, trzustki, żołądka i raka jelita grubego. W pozostałych przypadkach nie wykazano korzyści z picia kawy, ale na pewno nie zwiększa ona ryzyka zachowania.

Dla poprawy metabolizmu
Kawa może również pomóc w schudnięciu, zwiększając metabolizm, ponieważ kombinacja przeciwutleniaczy i kofeiny, którą zawiera, zwiększa wykorzystywanie tłuszczu jako energii oraz termogenezę (wytwarzanie ciepła). Badania wykazują, że picie kawy w połączeniu z dietą i aktywnością fizyczną powoduje duży ubytek tłuszczu.

Dla lepszych wyników i poprawy koncentracji
Często piję kawę przed treningiem i czuję wtedy zdecydowanie większą energię. Mam większą moc, wybieram większe ciężary i generalnie czuję się zmotywowana i gotowa do działania. Szczególnie dawka kawy przydaje mi się przed crossfitem. Kawa aktywuje bowiem receptory dopaminy, co prowadzi do pobudzenia ośrodkowego układu nerwowego i kory mózgowej. Zwiększa ilość adrenaliny i noradrenaliny. Kawa uwalnia również wapń, który jest przechowywany w mięśniach w celu zwiększenia wytrzymałości.

W pracy z kolei piję kawę zaraz po przyjściu na stadion. Wstaję o godz. 6 i potrzebuję „obudzić” się i zwiększyć koncentrację.

Bez mleka i cukru
Najważniejsze to unikać słodzenia kawy cukrem. Połączenie cukru / węglowodanów z kawą powoduje, że kofeina zatraca swój efekt stymulujący. Badania wykazują, że osoby, które zjadły na śniadanie posiłek wysoki w węglowodany i wypiły kawę, zmniejszyły efekt działania kofeiny o 90 procent z porównaniu z osobami, które wypiły kawę na czczo.Nie lubisz gorzkiej kawy? Użyj stevii, ale unikaj sztucznych słodzików. A co z mlekiem? Zdania są podzielone. Mleko ma wysokie PH i neutralizuje kwaśny odczyn ziaren kawy i zmniejsza efekt podrażnienia żołądka. To jednak dodatkowa porcja tłuszczu, białka i węglowodanów. Osobiście wolę je zjeść, aniżeli wypić. Poza tym staram się jeść jak najmniej nabiału, produktów mlecznych, unikam mleka.

Lody w kawie? Syropy? Bita śmietana? Pyszne, ale no way!

Mielona czy rozpuszczalna
Mielona kawa to więcej roboty. No i te pływające w filiżance fusy, które chętnie przyklejają się na zęby. Zalewając ziarenka wrzątkiem wytwarza się jednak kafestol, który zwiększa cholesterol. Aby tego uniknąć należy używać papierowych filtrów. Rozpuszczalną wystarczy zalać wodą. Ta druga powstaje jednak w wyniku wieloetapowej obróbki technologicznej, co powoduje, że producenci dodają do niej wiele ulepszaczy i sztucznych substancji. Zawiera również nikiel, którego nie ma w ziarenkach. Ma też mniej kofeiny.

A może zielona?
Kafestol nie zostaje wydzielony również w przypadku zaparzania zielonej kawy. Kiedyś kupiłam dla spróbowania. To zwykłe ziarenka, których obróbka zakończyła się przed procesem palenia. W smaku przypomina mi trochę zieloną herbatę. Ma takie same właściwości, jak czarna kawa. Na pewno jednak nie „odchudza” bez ruszenia się z kanapy. To tylko dobry marketing producentów kawy i tabletek na odchudzanie zawierających ekstrakt z zielonej kawy.

Czas na kawę!
Wiadomo, ile ludzi, ilu specjalistów, naukowców, dietetyków, tyle opinii. Najważniejsze, żeby kawa Wam służyła, nie szkodziła. Poza tym z kawą jest tak, jak z innymi produktami. Najważniejszy jest umiar.

Zachęcam do lektury artykułów o kawie na stronie http://www.poliquingroup.com (tutaj, tutaj, tutaj) oraz http://www.koxteam.pl (tutaj). A teraz czas na kawkę…


Foto: http://www.poliquingroup.com

Advertisements

11 thoughts on “Coffee time!

  1. Pingback: Power by fat | JOANNA HAŚNIK

  2. Pingback: To co Ty jesz? | JOANNA HAŚNIK

  3. Pingback: Jak ułożyć sobie dietę na redukcji? | JOANNA HAŚNIK

  4. Pingback: Aby schudnąć, trzeba jeść! | JOANNA HAŚNIK

  5. Pingback: Relax! | JOANNA HAŚNIK

  6. Pingback: Lepiej Cię ubierać, niż żywić… | JOANNA HAŚNIK

  7. Pingback: Lek na całe zło! | JOANNA HAŚNIK

  8. Pingback: Tym razem się uda! | JOANNA HAŚNIK

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s