Dlaczego nie mogę schudnąć?

Stałam codziennie na wadze, patrzyłam w lustro  i zastanawiałam, dlaczego nie mogę schudnąć. Przestrzegałam diety, unikałam cukru, słodyczy i fast-foodów, trenowałam pięć, czasem sześć razy w tygodniu, stosowałam suplementację (białko, spalacze tłuszczu), chodziłam na masaże wyszczuplające – i nic. Na początku schudłam może jeden czy dwa kilogramy, a później… waga cały czas szła do góry. Nie, to nie była tkanka mięśniowa. To był sam tłuszcz! Moi znajomi, z którymi chodziłam na crossfit w ekspresowym tempie tracili kilogramy, a moja sylwetka mimo, że ćwiczyłam na najwyższych obciążeniach, prezentowała się coraz gorzej. Nie wiedziałam, co robię nie tak. Zadręczałam myślami, że za mało z siebie daję. W konsekwencji zmniejszałam ilość jedzenia, trenowałam czasami dwa razy dziennie (trening siłowy plus crossfit) i faszerowałam się termogenikami. Niestety, to wszystko przynosiło odwrotny skutek.

Czytaj dalej

Reklamy

Nowe suplementy

W ostatnich miesiącach wypróbowałam kilku nowych suplementów. Niektóre na pewno zostaną ze mną na dłużej. Po inne już raczej nie sięgnę. Do kilku wróciłam po dłuższej przerwie. Mam również w planie wypróbowanie kolejnych. Zdecydowałam się także na nowy lek na tarczycę, mianowicie Novothyral, który zawiera zarówno hormon T4, jak i T3. Cały czas szukam również dla siebie optymalnej dawki Glucophage.

Postanowiłam napisać Wam o tym, co obecnie łykam i dlaczego. Liczę również na Wasze polecenia i opinie!

Czytaj dalej

Zdrowe jelita – mój priorytet

Przez wiele lat mocno obciążałam pracę swoich jelit, które ostatecznie zbuntowały się przeciwko mnie, stały się nieszczelne, pojawiła się dysbioza, czyli przerost groźnych bakterii, kilkukrotnie cierpiałam na nieswoiste zapalenia żołądka i jelita cienkiego (lekarz zdiagnozował Zespół Jelita Drażliwego, bo tak mu było najwygodniej), co w dużej mierze przyczyniło się do wywołania w moim organizmie autoagresji – choroby Hashimoto i wielu innych dolegliwości, których nigdy nie wiązałam ze złą pracą jelit, jak na przykład notoryczne przeziębienia.

Wszystkie choroby zaczynają się w jelitach.
Hipokrates

Na szczęście w porę się obudziłam. Cały czas rozwijam swoją wiedzę, by lepiej poznać tajniki swojego organizmu i doprowadzić swoje będące, jak sito jelita do stanu równowagi. Chcąc bowiem cofnąć objawy Hashimoto i powstrzymać rozwój choroby, a także uzdrowić swoje ciało, priorytetem jest wyleczenie jelit. W porównaniu do ubiegłego roku, kiedy to tutaj pisałam już o mojej walce o zdrowe jelita, moja wiedza bardzo się pogłębiła. Postanowiłam więc podzielić się moimi doświadczeniami i zainspirować Was do walki o swoje zdrowie.

Nie jesteś tym, co jesz, a tym, co strawisz i wchłoniesz.
Amy Myers

Czytaj dalej

Zdrowa „cola”

Swego czasu pisałam Wam o moich problemach z nieszczelnością i zespołem jelita drażliwego (zobacz tutaj), które wpływały nie tylko na moje samopoczucie, totalny brak sił i chęci do życia, ale i spowolnienie metabolizmu oraz częste choroby. Lekarze wypisywali mi kolejne antybiotyki, obniżając dodatkowo ilość fizjologicznych bakterii w jelicie i wyciszając na chwilę problem, który wracał ze zdwojoną siłą.

W ostatnich miesiącach skupiłam się więc na odbudowaniu mikroflory jelitowej naturalnymi metodami. Jem sporo kiszonek, codziennie rano na śniadanie piję domowy rosół (więcej tutaj). Dodatkowo podładowałam się też synbiotykiem, o którym pisałam tutaj. To jednak za mało. Wieczorem, przed snem piję więc kubek bardzo zdrowej coli. A w zasadzie wodnego kefiru, który smakuje jak cola, choć niektórzy wyczuwają z kolei smak sprite’a. Co to takiego?
Czytaj dalej